Dzień bez plotek na temat nadchodzących flagowych smartfonów z serii Galaxy S7 to dzień stracony? Oczywiście, że tak, ponieważ dotarły do nas kolejne informacje odnośnie Samsunga Galaxy S7 i Galaxy S7 edge. Dziś dowiadujemy się ile najprawdopodobniej przyjdzie nam zapłacić za owe smartfony w dniu premiery.

Jak już pewnie wiecie, premiera nowej serii od Samsunga odbędzie się 21 lutego na targach MWC w Barcelonie. Już sporo wiadomo o następcy Galaxy S6 i trzeba przyznać, że jeśli chodzi o serię Galaxy S7, to Samsungowi nie udaje się jej utrzymać w tajemnicy, już pomijając, czy są to wycieki kontrolowane, czy też nie. Jeśli jeszcze nie wiecie wszystkiego o Galaxy S7, to koniecznie musicie to nadrobić, a tutaj znajdziecie wszystkie dane o tym smartfonie.

Przejdźmy jednak już do najnowszych informacji, które dotyczą chyba najważniejszej kwestii, a mianowicie ceny, jaką przyjdzie nam zapłacić za nadchodzące smartfony z linii Galaxy S7. Jak donosi holenderski serwis Tweakers, Samsung Galaxy S7 w wersji z 32 GB pamięci wewnętrznej będzie kosztować w dniu premiery 699,99 euro (około 3110 złotych), natomiast Samsung Galaxy S7 edge, również z 32 GB pamięci, wyceniony zostanie na 799,99 euro (około 3550 złotych). Jak możemy zauważyć, cena będzie dotyczyć najniższej wersji pojemnościowej oraz nie będzie uzależniona od danego koloru. Tutaj warto dodać, że smartfony mają mieć sloty na kartę pamięci.

Cena, jak cena. Dla innych będzie ona za wysoka, a dla innych akceptowalna. Jedno jest pewne, ci którzy zdecydują się na zakup jednego z dwóch wersji S7, będą mieli jedno z najwydajniejszych urządzeń mobilnych w tym roku w swoich rękach. Dodatkowo, osoby, które zamówią smartfon w przedsprzedaży mają ponoć dostać mały prezent w postaci Gear VR, czyli gogli do wirtualnej rzeczywistości – tak podają ostatnie plotki. Jednak tutaj trzeba zachować spokój i poczekać, aż smartfon pojawi się w pre-orderze.

Z ostatnich spekulacji dowiedzieliśmy się też, że Galaxy S7 będzie miał baterię 3000 mAh, a Galaxy S7 edge 3600 mAh. Nowe flagowce Koreańczyków mają pracować dwa dni na jednym ładowaniu i raczej jest to możliwe zważywszy na wyniki jakie osiąga Galaxy S6 edge+ z baterią 3000 mAh czy nowy Galaxy A5.

źródło: Tweakers