W Polsce są dostępne smartfony Samsung Galaxy A3 i Galaxy A5 na 2016 rok (recenzję tego drugiego już możecie przeczytać), ale jak wiadomo, ta rodzina nie składa się tylko z tych dwóch modeli. Jest jeszcze nowy Galaxy A7 i Galaxy A9, których w oficjalnej polskiej dystrybucji nie znajdziemy. Do tej grupy dołączył dzisiaj Samsung Galaxy A9 Pro – sześciocalowiec z bardzo pojemną baterią. 

Pewnie kilka osób wie, że prywatnie korzystam z Huawei Mate 8, który dla niektórych wcale nie jest normalnym smartfonem ze względu na 6-calowy wyświetlacz. Owszem, smartfon jest duży, ale to też ma swoje plusy w postaci chociażby baterii, która swobodnie starcza nawet na trzy dni działania czy sporej przestrzeni roboczej do pracy i rozrywki. Samsung też w swoim dorobku ma smartfony, które ze względu na swoje gabaryty częściej nazywa się phabletami. Nie można zapomnieć o serii Galaxy Note czy wspomnianym już Samsungu Galaxy A9. Ten drugi właśnie został zaprezentowany w lepszej wersji i jak nie lubię tego typu działań, to Galaxy A9 Pro zapowiada się naprawdę nieźle.

Patrząc na ten smartfon trzeba przede wszystkim zwrócić uwagę na dwie rzeczy – ekran i baterię. To gigant z 6-calowym wyświetlaczem Super AMOLED i według mnie, trafnie dobraną rozdzielczością Full HD. W połączeniu z ogromną baterią o pojemności 5000 mAh (no hej, Zenfone Max) jestem niemal pewien, że smartfon nie będziemy ładować częściej niż dwa razy na tydzień. Jak mnie pamięć nie myli, to smartfon z najwydajniejszą baterią jaki znajdziemy aktualnie w portfolio Samsunga. Do tego dochodzi oczywiście szybkie ładowanie, lecz czas pełnego napełnienia akumulatora nie został podany.

Smartfon jest bliźniaczo podobny do nowego Galaxy A5 tylko naturalnie jest od niego trochę większy. Obudowa została wykonana z aluminium i szkła, zapewne Gorilla Glass 4. W środku też jest dobrze, bo Galaxy A9 Pro ma ośmiordzeniowy procesor Snapdragon 652, 32 GB pamięci wewnętrznej i aż 4 GB pamięci RAM. Do tego dochodzi jeszcze 16-megapikselowy aparat główny i Android 6.0 Marshmallow od razu po wyjęciu z pudełka.

Samsung Galaxy A9 Pro zadebiutował w Chinach, a jego cena została ustalona na poziomie 540 dolarów. Nic jednak nie wskazuje na to, że smartfon zagości w Europie, a tym bardziej w Polsce, no chyba, że nieoficjalnie za pośrednictwem portali aukcyjnych (Galaxy A9 można tam już znaleźć). Jeśli tak się stanie można się spodziewać ceny na poziomie 2600 złotych.