Oj dzieje się, dzieje. Dosłownie za kilka dni mamy zobaczyć najnowszy smartfon od Huawei, o którym coraz więcej słychać w sieci. To raczej normalne, że im bliżej premiery jakiegoś urządzenia, tym więcej pojawia się informacji na jego temat, a w tym przypadku całość podsyca fakt, że chodzi o Huawei P9 – topowy smartfon trzeciego producenta smartfonów na świcie. Jak się wszystko potwierdzi, nastepca P8 może nas zaskoczyć możliwościami fotograficznymi. 

Zauważyliście pewien trend? Patrząc na smartfony, które swoją premierę miały na MWC 2016 i patrząc też na infomacje o smartfonach, których prezentacja ma się dopiero odbyć, można dostrzeć, że producenci mocno przywiązują uwagę do możliwości aparatu i wyższej jakości zdjęć. Istotne zmiany w aparacie zapowiedziało już HTC, w Samsungu Galaxy S7 wprowadzono technologię Dual Pixel i jeszcze jaśniejszy obiektyw, a w LG G5 mamy dwa aparaty, dodatkowy moduł fotograficzny i szerokokątny obiektyw. Huawei P9 też szykuje coś mocnego.

Wiemy już, że w Huawei P9 będą dwa aparaty, co mogliśmy zobaczyć na kilku przedpremierowych zdjęciach. Teraz dowiadujemy się, że za optyką będzie odpowiedzialna marka Leica, znana między innymi z aparatów Lumix od Panasonica. Najciekawsze jest to, że informacje te pochodzą bezpośrednio od Guo Ping, wiceprezesa Huawei, który stwierdził, że Huawei P9 to właśnie ten model przygotowany z firmą Leica. Huawei P8 miał świetny aparat schowany całkowicie w obudowie z możliwością zdjęć makro (zbierał ostrość z 2-3 cm) czego nie spotkałem do dzisiaj w innym testowanym czy z kluczową funkcją „malowania światłem”. Mam nadzieję, że to wszystko zostanie, a Chińczycy jeszcze go ulepszą.

Premiera Huawei P9 jest zaplanowana na 6 kwietnia. Już teraz mogę zdradzić, że będzie relacja na żywo, na którą serdecznie zapraszam.

źródło: NDTV Gadgets