Panie i panowie, stało się. Tę datę powinnyśmy zapamiętać, a nawet stworzyć osoby wpis w kalendarzu. Po mniej trafnych zapowiedziach, które wskazywały na to, że Marshmallow dla Samsunga Galaxy Note 4 pojawi się na samym początku tego roku, musieliśmy się wstrzymać do początku, ale drugiego kwartału roku. Widać, że po premierze Galaxy S7 coś drgnęło w kwestii aktualizacji i właśnie tym razem przyszła kolej na tabletofon od Samsunga, który zadebiutował na IFA 2014.

Używałem czwartego Note’a i to całkiem długo, do czasu aż otrzymał Lollipopa. Nie wspominam tego dobrze, więc oszczędzę Wam tych pikantnych szczegółów, pisząc tylko, że wszystko zakończyło się zmianą telefonu. A szkoda, bo przeskakiwałem z generacji na generację. Teraz, gdy Galaxy Note 4 otrzymał drugą kluczową aktualizację można stwierdzić, że dostał nowe życie. Przynajmniej tak można wywnioskować z opinii użytkowników, którzy już mają Marshmallowa na swojej sztuce. System działa zauważalnie szybciej, dostępna pamięć RAM zwiększyła się do 1,5 GB i pojawiły się nowe ikony (znane np. z Galaxy S6). Co ciekawe, dodano też funkcję Polecenia wskazywanego, identycznego jak w Galaxy Note 5 i możliwość tworzenia notatek na czarnym ekranie od razu po wyjęciu rysika (pisaliśmy o tym w naszym poradniku). Idealnie jednak nie jest, bo zabrakło wizualnych zmian w nakładce, które pojawiły się razem z Galaxy S7. Przykładem jest chociażby belka powiadomień, która jest w „starszej odsłonie”.

Z technicznych spraw warto wiedzieć, że aktualizacja została udostępniona dla egzemplarzy Galaxy Note 4 z procesorem Exynos 5433 (model oznaczony jako SM-N910C) pochodzących z oficjalnej dystrybucji, ale niektórzy podają też do wiadomości, że Marshmallow zawitał na sztukach z sieci Orange. Aktualizacja pojawiła się w trybie OTA (informacja powinna sama pojawić się na belce powiadomień) i przyjdzie nam pobrać dokładnie 1327,90 MB. Warto zatem podłączyć telefon do Wi-Fi i naładować go przynajmniej do połowy.

Macie już Marshmallowa na swoim Galaxy Note 4? Zauważyliście jakieś inne zmiany?

źrodło: Robert (YouTube), Dzięki Michał za info!