Jest kolejny miesiąc, a to dla użytkowników Androida oznacza tylko jedno i nie chodzi mi tutaj o łatki dotyczące bezpieczeństwa czy kolejny czas wyczekiwania na aktualizację. Google ponownie udostępniło statystyki swojego systemu, by można było zobaczyć, jak aktualnie wygląda sprawa z fragmentacją Androida. Ok, Marshmallow jest na coraz większej ilości urządzeń, ale nie wygląda to tak dobrze, jak powinno.

Pamiętacie kiedy pierwszy raz pojawił się Marshmallow? No właśnie, było to przeszło rok temu na konferencji Google I/O 2015, a w ostatnim kwartale ubiegłego roku rozpoczęły się pierwsze aktualizacje. Teraz mamy czerwiec, a Marshmallow trafił do zaledwie 10% urządzeń, które w ostatnim czasie korzystały z Google Play. Mało? Jasne, że mało. Co z tego, że najnowsza wersja Androida w statystykach ma już dwucyfrowy wynik, czym zachwycają się niektóre serwisy, jak nadal mnóstwo urządzeń czeka na aktualizację, a na horyzoncie jest już kolejna odsłona, którą roboczo nazwijmy Androidem N. Fakt, że i tego wyniku by nie było, gdyby nie Samsung ze swoimi ostatnimi aktualizacjami dla Galaxy S6 czy Galaxy Tab S2 i Huawei, który niedawno wydał Marshmallowa dla Huawei P8, Huawei P8 lite czy Honora 7. Jeśli się to szybko nie zmieni, to gdzieś w okolicy września w zestawieniu pojawi się Android N, a Marshmallow będzie miał może z 16-20%.

A jak wygląda sytuacja ze starszymi wersjami Androida? Pierwsze miejsce należy do Lollipopa, który łącznie ma ponad 35%. Ale niedaleko jest wcześniejsza wersja, czyli KitKat, bo można to znaleźć jeszcze na 31,6%, czyli niemal 1/3 wszystkich urządzeń. Jelly Bean to już niecałe 20%, a dalej to nie ma nawet co patrzeć. Wszystkiego poniżej wersji 4.1 można byłoby w ogóle nie uwzględniać, bo to tylko kilka procent, dodanych dla zasady.

źrodło: Google
źródło grafiki tytułowej: pixabay