Łączność bezprzewodowa to to, czego najbardziej potrzebują nasze smartfony. Korzystamy z sieci GSM, używamy internetu w LTE, w domu posiadamy Wi-Fi, a telefon łączymy z samochodem i gadżetami poprzez Bluetooth. I to właśnie o tym ostatnim będzie dzisiaj mowa.

Czasy, kiedy Bluetooth służył tylko do wysyłania piosenek minęły dawno. Tamto zastosowanie było tak naprawdę tylko reliktem po technologii IrDA, taki przejściowy moment, kiedy nikt jeszcze nie miał dostępu do Internetu. I właśnie dlatego, technologia ta nieustannie się rozwija. Obecnie korzystamy z wersji 4.2, a już w czwartek, 16 czerwca, zostanie zaprezentowana nowa generacja, piąta.

Jeszcze nie wszyscy z nas zapewne posiadają Bluetooth 4.2, ale już powstaje kolejne udoskonalenie. A my, niestety, nie mamy na to wpływu. Dzięki Markowi Powellowi, dyrektorowi wykonawczemu Bluetooth Special Interest Group wiemy, czego możemy się spodziewać w czwartek.

Przede wszystkim – w porównaniu do obecnego rozwiązania – zasięg ma wzrosnąć dwukrotnie, a prędkość przesyłu danych aż czterokrotnie. Myślę, że wszyscy spodziewamy się kompatybilności wstecznej, tak jak to ma miejsce do tej pory. Ale czy nadchodząca zmiana wniesie cokolwiek innego niż usprawnienia? Tak. Bluetooth 5 przyniesie nowe funkcje związane z lokalizacją, takie jak odbieranie reklam i treści skojarzonych z konkretną lokacją. Nie jest to żadna rewolucja, ale czego można się spodziewać po technologii, która ma dokładnie określone zastosowanie?

Pojawia się jeszcze jedno pytanie – Dlaczego Bluetooth 5 jako następca 4.2? Po pierwsze – dla uproszczenia nazewnictwa. A po drugie? Aby było widać progres, tego typu zabieg zastosował już Samsung w przypadku Galaxy Note 7. Wszystkie zmiany zostaną omówione na konferencji w Londynie.

źródło: TechFirstPost