Jakiś czas temu ludzie oszaleli i nie chodzi tutaj wcale o grę Pokemon GO. To swoją drogą. W podobnym czasie w App Store zagościła aplikacja o nazwie Prisma, która zrobiła spore zamieszanie na Instagramie, Twitterze i wszędzie tam, gdzie możemy wrzucić i pokazać swoje zdjęcia. Mnie co prawda cały ten jej fenomen jakoś ominął, ale informuję, bo mnóstwo osób czekało – Prisma jest już na Androida. 

Znowu zostaliśmy trochę podzieleni. Właściciele iUrządzeń znowu dostali aplikację, której użytkownicy Androida porządali równie mocno co pielęgniarki podwyżek. Do tego stopnia, że w sklepie Play do tej pory wyszło kilkanaście aplikacji udających bądź próbujących się wybić na popularności Prismy. Miałem tak kiedyś z aplikacją Garage Band, jeszcze za czasów, gdy w swoich rękach małem iPoda. I w sumie się nie doczekałem, Garage Band został jako „exclusive”, a androidowcy mogą szukać tylko marnych odpowiedników. Z Prismą jest inaczej, bo z lekkim opóźnieniem, ale w końcu pojawiła się w Google Play.

Prisma jest aplikacją, która w bardzo oryginalny, artystyczny sposób odmieni nasze zdjęcia, w zasadzie w sposób, którego do tej pory nie znaliśmy. Szanuje programistów za ten algorytm i choć wcześniej nie interesowałem się za bardzo tą aplikacją, to teraz sprawdzam każdy filtr na każdym zdjęciu. Filtrów jest łącznie 36 i trzeba kilka sekund poczekać żeby ustawić ten konkretny na zdjęciu i zobaczyć efekty. Rzeczywiście efekt jest zaskakujący, co zresztą możecie zobaczyć powyżej i sprawdzić też u siebie. Wystarczy pobrać aplikację z poniższego linku. Jest darmowa. W obecnej chwili nie u wszystkich Prisma może być widoczna w Google Play z pozycji telefonu (tak było u mnie), ale jeśli wejdziecie na komputerze, klikniecie na „Zainstaluj” i wybierzecie swoje urządzenie, po chwili powinna się pojawić w menu.

pobierz-z-google-play

źródło: Google Play przez PhoneArena