Na dzisiejszej konferencji Unpacked dowiedzieliśmy się wszystkiego o Samsungu Galaxy Note 7, no prawie wszystkiego, bo jak to przeważnie bywa, nikt nie wspomniał o cenie. Pewnie już zapoznaliście się z moimi pierwszymi wrażeniami na temat tego smartfonu, ale to właśnie cena nowego Note’a interesuje nas teraz najbardziej. Ile zatem możemy zapłacić? Mówi się o dwóch kwotach i co ciekawe, obydwie są jak najbardziej prawdopodobne. 

Nie możemy opierać się na cenie poprzedniego Samsunga Galaxy Note 5, bo ten w Polsce nie był oficjalnie dostępny. Zagraniczne ceny też raczej nic nam nie powiedzą, bo przykładowo przy Galaxy S7 edge cena około 750-800 dolarów ni jak ma się w bezpośrednim przeliczeniu do 3599 złotych w Polsce. Wiadomo, podatek, opłaty, podatek od opłaty, Polska. Dlatego też nawet jeśli na konferencji jakimś cudem Samsung rzuciłby kwotę w amerykanckiej czy europejskiej walucie, ciężko byłoby „wyliczyć”, ile sklepy policzą sobie za Note’a w Polsce.

Jaki czas temu pisałem, że Samsung Galaxy Note 7 może być droższy od Galaxy S7 edge i rzeczywiście coś w tym jest. Od razu po konferencji po sieci zaczęły krążyć pewne kwoty. Jak się dowiedziałem, Galaxy Note 7 może w Polsce kosztować 3799 złotych, ale pojawiła się też kwota trochę wyższa – 3999 złotych. Póki co obydwie kwoty nie zostały oficjalnie potwierdzone ani przez producenta ani przez żaden sklep, ale obie są bardzo prawdopodobne. Wiadomo, że każdy chciałby zapłacić jak najmniej, więc lepiej wygląda ta niższa kwota, ale nawet jeśli będzie niemal 4 tysiące (co osobiście uważam za kwotę o te kilkaset złotych przesadzoną), małą rekompensatą może okazać się karta pamięci o pojemności 256 GB, która ma być dokładana do zestawu. A jej cena wcale nie jest mała, bo prawie 800 złotych.

Oficjalną cenę za Samsunga Galaxy Note 7 poznamy wtedy, gdy ruszą pierwsze oferty przedsprzedażowe, a to podobno ma się stać 16 sierpnia.

źródło: własne, Twitter