W ubiegłym tygodniu w naszym kraju zadebiutowała pierwsza opaska aktywności od firmy Cubot, czyli Cubot V1. Akurat tak się składa, że od kilku dni noszę ją na swoim nadgarstku, więc niebawem będę mógł coś więcej o niej napisać. Ale już teraz wiem, że wyróżnia się bardzo niską ceną na tle podobnych gadżetów, bo kosztuje raptem 79 złotych. Czy można ją kupić w niższej cenie? Tak, ale wiąże się to z kilkoma ograniczeniami.

Cubot V1 to opaska aktywności, która wygląda trochę tak jak „napuchnięta” wersja Xiaomi Mi Band Pulse z wyświetlaczem. Ale nie doszukujcie się w tych słowach niczego złego, opaskę nadal można zaliczyć do tych smuklejszych i nieźle wygląda na ręcę, dopasowując się do nadgarstka. Juz w pierwszych wrażeniach pochwaliłem fajny ekran z niebieskim podświetleniem i złącze microUSB do ładowania, a teraz – po kilku dniach używania – mogę dorzucić do tego baterię. Nadal mam ponad 60% (przy pierwszym uruchomieniu miała około 85%) i jeszcze jej nie ładowałem. Jest całkiem nieźle, ale więcej spostrzeżeń zostawię sobie na recenzję.

Tutaj skupię się na cenie. Jak wspomniałem, na opaskę Cubot V1 trzeba przeznaczyć 79 złotych i można ją oficjalnie kupić w Polsce dzięki sieci Sferis. To niska kwota jak na to, co opaska oferuje, ale można ją kupić jeszcze taniej, ściągając ją bezpośrednio z kraju producenta. Fakt, Cubot V1 kosztuje tam niecałe 10 dolarów, czyli jakieś 40 złotych (jak przykładowo w promocji GearBest), ale raz, że wiąże się to z wydłużonym czasem oczekiwania na przesyłkę, bo paczka leci do nas z Hongkongu (nawet do trzech tygodni), a dwa, raczej nie opłaca się jej wysyłać w drugą stronę na gwarancję, jeżeli coś się zepsuje.

Nie mniej, jeśli ktoś chce zaoszczędzić niemal połowę ceny i jest bardzo cierpliwy, to link do oferty w źródle.

źródło: GearBest