Dell XPS 13 to kawał świetnego sprzętu, ale też sprzętu, który całkiem sporo kosztuje. Za najtańszą wersję 13-calowca zapłacimy około 5500 złotych, a najbogatsze warianty XPS’a z dedykowaną kartą GTX 960 i 15,6-calowym ekranem potrafią kosztować blisko 10 tysięcy. Jest kilka powodów dlaczego tyle trzeba wyłożyć z portfela, a jednym z nim jest ekran Infinity Edge. Dell postanowił odświeżyć serię XPS pakując do nich najnowsze procesory. 

W sumie takiego odświeżenia można było się spodziewać, bo często jest tak, że producenci pakują do tej samej obudowy nowsze procesory, jak tylko takowe Intel pokaże. A, że pokazuje je bardzo szybko, to proszę. Praktyka znana i stosowana, a skoro ma być lepiej, to czemu nie zrobić takiego uaktualnienia. Siódma generacja procesorów Intel Core ma niższe wydzielanie ciepła i ciut wyższą wydajność, co na pewno wpłynie na dłuższy czas pracy na baterii samego sprzętu. I według prodcuenta, właśnie taki efekt miał być.

Mowa tutaj jest głównie o laptopie Dell XPS 13, który w najnowszej odsłonie ma procesory Intel Core siódmej generacji (Kaby Lake), a potencjalny nabywca może wybierać między Core i3, Core i5 lub Core i7. Oczywiście w 13,3-calowej wersji będą to procesory z końcówką „U”, co oznacza obniżone napięcie z wbudowaną kartą graficzną Intel HD Graphics 620, między innymi ze wsparciem dla DirectX 12. Będzie można wybrać od 4 do 16 GB pamięci RAM i dysk SSD o pojemności 128 GB, 256 GB, 512 GB, a nawet 1 TB, ale co ciekawe, w nowym XPS pojawi się też nowa karta sieciowa Killer 1535 AC.

Dell XPS 13 / fot. Dell
Dell XPS 13 / fot. Dell

 

Nowością jest nowa wersja kolorystyczna Rose Gold, którą widzicie na grafikach. Odświeżone laptopy mają trafić do sprzedaży na początku października w cenie zaczynającej się od 799 dolarów lub 1499 dolarów, jeśli wybierzemy wersję złotą.

źródło: The Verge