Lubię Xiaomi. Nie tylko ze względu na ich smartfony, a masę innych ciekawych produktów, o których pisałem kilka razy na łamach galaktycznego, a także sposób ich prezentacji i specyficzny kontakt wiceprezesa Hugo Barra z użytkownikami i diennikarzami. O wejściu Xiaomi do Polski już kiedyś się pisało, ale z lekkim falstartem. Teraz jednak jest już zupełnie inaczej, urządzenia Xiaomi rzeczywiście wchodzą do Polski, ale czy jest się z czego cieszyć? I tak, i nie. 

Pisząc o oficjalnym wejściu Xiaomi do Polski trzeba wziąć pod uwagę fakt, że tak naprawdę chodzi tutaj o oficjalną dystrybucję przez jednego z większych hurtowników sprzętu elektroniczego w naszym kraju. Póki co nie zanosi się, że gdzieś w Warszawie (bo jak nie w stolicy to gdzie?) będzie siedziba z wielkim szyldem Xiaomi i grupą Feldmarszałków, bez których żadne korpo obyć się nie może, a to, że na Facebooku pojawiła się strona Xiaomi Polska wcale nie oznacza tego co wszyscy myślą. Dlatego wstępnym słowem wyjaśnienia, chcę tutaj skupić się na kilku kwestiach, trochę urozmaicając te podstawowe informacje, o których już wiemy. Poza tym, jak i gdzie będą sprzedawane smartfony od Xiaomi, co to będą za smartfony i najważniejsze ile będą u nas kosztować, chciałbym też skupić się na tym, co wejście smartfonów Xiaomi do Polski może zmienić i czy rzeczywiście ich wprowadzenie do naszego kraju to takie wielkie „wow” jakiego się spodziewaliśmy.

Dobra, ale kto i gdzie?

Jedną z ważniejszych informacji jest to, że pierwszym oficjalnym dystrybutorem Xiaomi w Europie i tym samym w Polsce jest warszawska firma ABC Data, a pierwszym sklepem-partnerem, gdzie smartfony Xiaomi w zasadzie już się pojawiły jest x-kom. Póki co mają wyłączność na ten sprzęt, ale już niebawem ma to się zmienić i do częstochowskiego sklepu dołączą inne, gdzie pojawią się smartfony od Xiaomi. A skoro ABC Data jest jednym z większych dystrybutorów i sporo sklepów bierze od nich sprzęt, a to oznacza, że Xiaomi może niedługo pojawić się w innych sklepach z elektroniką.

Jakie smartfony, jakie ceny?

No i właśnie, tutaj widzę pierwszy problem. Smartfony w tej chwili są trzy i… tylko trzy, a co więcej wcale nie takie najświeższe. Skoro Xiaomi uważany jest za jednego z najprężniej i najszybciej rozwijających się producentów elektroniki i ma już w swojej ofercie sporo smartfonów, to wejście na polski rynek powinno być z większym rozmachem, tak by pokazać, że to „mocny gracz”. Wiem, może nie wszystko można załatwić od razu, ale na przykład wprowadzenie takich modeli jak Redmi Note 4 czy Redmi Pro – smartfonów, które w zasadzie dopiero co miały swoją premierę – z pewnością bardziej przykułoby uwagę i to nie tylko polskich użytkowników, ale też tych zamieszkujących sąsiadujące kraje. Bo w końcu lepiej byłoby kupić smartfon z Polski niż użerać się ze ściąganiem go z Chin. Zapewne dystrybutor będzie sukcesywnie wprowadzał do oferty nowe modele, ale obawiam się, że

Oficjalne ceny smartfonów Xiaomi na polskim rynku przedstawiają się następująco:
– Xiaomi Mi 5 – 1799 złotych
– Xiaomi Redmi Note 3 – 999 złotych
– Xiaomi Redmi 3S – 699 złotych

xiaomi-mi5-redmi-3s-note-3

I co Wy na to? Ceny są trochę wyższe niż te, które wychodzą po przekalkulowaniu cen z chińskich sklepów i takie muszą być. Dlaczego? Powód jest prosty – wyższa cena wiąże się z oficjalną, polską dystrybucją, co oznacza, że:

  • częstotliwości są dostosowane do standardów w Unii Europejskiej (tym samym w Polsce),
  • smartfony mają oprogramowanie w języku polskim,
  • dostawa nie trwa dłużej niż 48h między dystrybutorem a resellerem,
  • obsługa serwisowa odbywa się w Polsce,
  • smartfony są objęte 24-miesięczną gwarancją na terenie Polski.

Wracając jeszcze do cen z Chin, przykładowo Xiaomi Mi 5 kosztuje około 300 dolarów, co po przeliczeniu daje około 1200 złotych, a dodając do tego podatek VAT, wychodzi już około 1500 złotych. Sami zatem musicie zdecydować jaką drogę wybierzecie i gdzie dokonacie zakupu. Ja mimo tego, że uważam, że ceny są zbyt wysokie (300 złotych różnicy to wcale nie mało), wybrałbym polską dystrybucję ze względu chociażby na gwarancję i ogólnie szybsze załatwienie sprawy.

Co z serwisem?

Jeżeli ktoś bierze na klatę dystrybucję sprzętu musi też zapewnić odpowiedni serwis. To zasada sztywna jak pewna część ciała czarnoskórego aktora filmów dla dorosłych. Według polskiego prawa, musi to być 24-miesięczna gwarancja realizowana oczywiście na terenie kraju, realizowana zgodnie ze wszelkimi przyjętymi normami i przede wszystkim prawami konsumenta. I tak będzie. Smartfony Xiaomi są objęte 2-letnią gwarancją ważną na terenie Polski, a wszelkimi sprawami serwisowymi zajmuje się autoryzowane centrum serwiswoe S.B.E. z Piaseczna.

Słowem podsumowania? Dobrze, że ktoś się postarał, by ściągnąć smartfony Xiaomi do Polski, ale szczerze, spodziewałem się czegoś lepszego. Spodziewałem się czegoś w stylu „Wow, wreszcie Xiaomi w Polsce, wreszcie będzie można kupić dobry smartfon w niskiej cenie!” niż „O są już, smartfony Xiaomi, no i?”. Trzeba poczekać na rozwój sytuacji i zobaczyć czy inne, nowsze modele też będą wprowadzaone i przede wszystkim, kiedy.

źrodło grafiki tytułowej: Tabletowo
źródło: ABC Data, Tabletowo