Mimo tego, że ten rok szybko zbliża się do końca to jeszcze kilka interesujących premier jest przed nami. Można powiedzieć, że ta najpewniejsza będzie już za niecały miesiąc, na początku listopada kiedy to Huawei pokaże następcę Huawei Mate 8. Coraz więcej dowiadujemy się o Huawei Mate 9, którego podobno będziemy mogli błyskawicznie ładować.

Huawei Mate 9 na pewno będzie potężnym smartfonem i przekornie można nawet napisać, że w każdym calu. Wszystko dlatego, że smartfony z serii Mate są trochę jak Galaxy Note od Samsunga – większe, ze sporym ekranem i bardzo mocną specyfikacją. Z ostatnich informacji wynika, że wyświetlacz w najnowszym Mate ma mieć 5,9 cala, więc nieco mniej niż miało to miejsce w Huawei Mate 8, ale nadal będzie to typowa, „phabletowa” przekątna ekranu. Rozdzielczość ma pozostać ta sama, czyli Full HD i według mnie to dobra decyzja.

Ale ważniejsze wiadomości docierają do nas z serwisu Weibo, gdzie jeden z użytkowników napisał coś więcej o technologii ładowania i aparacie. Jak się okazuje, baterię w Huawei Mate 9 będziemy mogli naładować do połowy w zaledwie 5 minut, a to wszystko za sprawą Super Charge Technology. Ale czy to taki krok milowy w kwestii smartfonowych akumulatorów? Jeżeli okaże się to prawdą to rzeczywiście zaoszczędzimy sporo czasu i będziemy mogli dosłownie wszędzie podładować baterię w kilka minut (np. w restauracji), ale trzeba też pamiętać o tym, że obecne baterie nie lubią jak się je „doładowywuje”. Co więcej, tak krótki czas ładowania może świadczyć tylko o tym, że w Huawei Mate 9 znajdziemy USB Type C, które potrafi dostarczyć nawet 100 watów, a to z kolei wiąże się ze znacznie wyższym napięciem prądu, które w pierwszych chwilach będzie „wtłaczane” do akumulatora. A to też skraca ich żywotność.

Pojawiły się też nowe informacje o aparacie. Huawei Mate 9 ma mieć dwa obiektywy, gdzie podobnie jak w Huawei P9, swoje trzy grosze dołoży firma Leica, dostarczając do tego systemu swoją optykę. Sensory mają z kolei mieć matryce o rozdzielczości 12 i 20 megapikseli. Mówi się też, że Mate 9 będzie miał najnowszy procesor HiSilicon Kirin 960 (który ma zostać pokazany już w październiku) i nawet 6 GB pamięci RAM. Wszystkiego dowiemy się już na początku listopada, bo właśnie wtedy smartfon ma mieć swoją premierę. Na to przynajmniej wskazują mniej lub bardziej prawdopodobne zapowiedzi.

Recenzja Huawei Mate 8 – potężny smartfon nie dla miłośników rurek i kawy ze starbaksa

na zdjęciu głównym: Huawei Mate 8
źródło: Wiebo przez PhoneArena