Dzisiejszy dzień niewątpliwie należy do Xiaomi. Wiedzieliśmy, że pojawi się Xiaomi Mi Note 2 i tak też się stało, do tego były porządnie wyglądające okulary rozszerzonej rzeczywistości Xiaomi Mi VR, ale prawdziwego szoku doznałem jak zobaczyłem Xiaomi Mi MIX. Kiedyś było to nie do uwierzenia, że smartfon z praktycznie bezramkowym ekranem może się pojawić, a teraz, po prostu jest. Wielu producentów próbowało (pamiętacie Sharp Aquos Crystal?), ale wydaje mi się, że Xiaomi udało się to zrobić najlepiej. Ale czy rzeczywiście jest się czym podniecać?

Xiaomi Mi MIX to chyba urządzenie, którego kompletnie się nie spodziewałem i które w tym roku zaskoczyło mnie najbardziej, już samym tym, że się pojawił. Wszystkie informacje na niebie i ziemi wskazywały, że ma to być konferencja poświęcona głównie smartfonowi Mi Note 2, a tu taka niespodzianka. Smartfon, który był przygotowywany przez dwa lata w końcu stał się faktem i chyba nie skłamię jak napiszę, że zaciekawił większość branży technologicznej. No bo jak można napisać o smartfonie, który ma taki ekran jaki widzicie na zdjęciach czy powyższym wideo. Nie Samsung, nie LG, nie Huawei, a właśnie Xiaomi pokazało smartfon, który jest tak inny od wszystkich, mimo tego, że wszystko kręci się tylko wokół ekranu.

Xiaomi Mi MIX / fot. Xiaomi
Xiaomi Mi MIX / fot. Xiaomi

 

1. Xiaomi pokazało Mi Note 2. Oby tylko nie wybuchał…

Mi MIX to już taka trochę tabletowa liga, bo ekran ma 6,4-calową przekątną. Ale przekątna się nie liczy, gdy spojrzymy, że wyświetlacz zajmuje aż 91,3% przestrzeni na przednim panelu. Żadnemu urządzeniu się to jeszcze nie udało, a Xiaomi z Mi MIX pokazał, że się da, ale potrzeba na to trochę więcej czasu. Ekran nie dość, że wygląda jakby był kompletnie pozbawiony ramek to jeszcze ma proporcje 16:9 i nietypową rozdzielczość 2040 x 1080 pikseli. Ale pamiętajcie, taki efekt udało się też uzyskać dzięki zakrzywieniu tafli szkła na krawędziach, bo ekran w Mi MIX tak naprawdę ramki ma, minimalne bo minimalne, ale ma. Stąd też to wideo u góry żebyście mogli zobaczyć jak to wygląda. Zresztą Hugo Barra wcale tego nie ukrywa, bo sam na jednej z konferencji powiedział, że każdy ekran, nawet ten określany jako „edgeless” jest otoczony jakąś ramką. Nie mniej, liczy się wrażenie, a to Xiaomi Mi MIX robi ogromne. Zastanawiająca pozostaje jeszcze kwestia obsługi takiego smartfonu i fakt czy wprowadzono jakieś rozwiązania, które zapobiegają przypadkowym dotknięciom ekranu na krawędziach. No bo nie uwierzę, że podczas normalnego trzymania tego smartfona chociaż raz nie dotkniemy przypadkowo ekranu.

Xiaomi Mi MIX / fot. Xiaomi
Xiaomi Mi MIX / fot. Xiaomi

 

Xiaomi nie skupiło się tylko na ekranie, bo Mi MIX jest cholernie dobrze wyposażony. Sercem jest czterordzeniowy Snapdragon 821, a smartfon w wersji Pro może mieć nawet 6 GB RAM i aż 256 GB pamięci wewnętrznej na dane. Warto też zwrócić uwagę na baterię, która ma 4400 mAh i szybkie ładowanie z wykorzystaniem USB Type C. Jak z cenami? Pewnie myślicie, że trzeba zapłacić jak za jakieś dwa tegoroczne flagowce. Okazuje się, że nie jest tak źle, bo nawet najbogatsza wersja Pro, w której obwódka czytnika linii papilarnych została pokryta 18-karatowym złotem została wyceniona w Chinach na 590 dolarów, czyli w bezpośrednim przeliczeniu około 2350 złotych. Smartfon w sprzedaży ma pojawić się już 4 listopada.

– Czterordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 821 (MSM8996) o taktowaniu do 2,35 GHz
– Adreno 530
– 4 lub 6 GB pamięci RAM (LPDDR4)
– 128 lub 256 GB pamięci wewnętrznej (UFS 2.0)
– brak slotu na kartę microSD
– 6,4-calowy wyświetlacz IPS o rozdzielczości 1920 x 2040 pikseli
– Android 6.0 Marshmallow z nakładką MIUI 8.0
– 16-megapikselowy aparat, PDAF, EIS, f/2.0
– 5 megapikseli z przodu
– Wi-Fi w standardzie ac (2,4 i 5 GHz), Bluetooth 4.2
– GPS, NFC, dual SIM, USB Type C, LTE, GPS
– Czytnik linii papilarnych z tyłu
– Bateria o pojemności 4400 mAh z szybkim ładowaniem Quick Charge 3.0
– 158,8 x 81,9 x 7,9 mm
– 209 g

źródło: Xiaomi, Phone Radar