Myślę, że Google Cardboard nie trzeba przedstawiać nikomu. Gogle do wirtualnej rzeczywistości, które praktycznie każdy mógł zrobić sam w domu, kupując je u źródła za 15 dolarów albo za jakieś trzydzieści złotych na Allegro. Technologia idzie do przodu i warta kilkanaście centów soczewka i kawałek kartonu nie całkiem przystają do flagowego smartfona z wyświetlaczem QHD. Google rozpoczęło projekt Daydream, o którym więcej pisałem już pod koniec maja tego roku. W końcu przyszedł czas na nowe gogle… od Google. Zobaczmy zatem jak wyglądają Google Daydream View i ile trzeba będzie za nie zapłacić.

Na samym początku chciałbym zaznaczyć, że gigant z Mountain View wspominał o swoch goglach kilka razy. Po zapowiedzi i długim trzymaniu nas w niepewności, wreszcie Google ujawniło datę premiery i cenę swoich okularów VR. Już za nieco ponad tydzień, bo 10 listopada, google Daydream View trafią do sprzedaży, ale już teraz można je zamówić w Google Store. Co ciekawe, produkt jest w Polsce niedostępny, ale w amerykańskim sklepie wszystkie opisy są w naszym ojczystym języku. Ok, ale ile trzeba będzie za nie zapłacić? Gogle zostały wycenione na 79 dolarów, czyli nieco ponad 300 złotych. Czy to dużo? Rozważcie to sami, przez pryzmat kilku rzeczy. Po pierwsze, Gear VR od Samsunga kosztują 600 złotych. Po drugie, tak samo jak Gear VR, Google Daydream View wymagają smartfona do działania. Najlepiej Pixela, żeby Daydream w ogóle ruszyło. Ale nie jest tak źle – w tej cenie oprócz gogli otrzymujemy także kontroler.

Google Daydream View / fot. Google
Google Daydream View / fot. Google

 

Według mnie, obecny kolor okularów VR od Google nie jest zbyt zachęcający. Jakiś szary, „filcowy” i trochę taki smutny. Jedyne, co mnie przekonuje, to fakt, że jeszcze w tym roku mają pojawić się dwa inne kolory – śnieżnobiały i karmazynowy. Może będzie lepiej, ale przydałoby się coś czarnego, granatowego i ogólnie rzecz biorąc – neutralnego. A z czego toto jest wykonane? Odrobinę plastiku i miękkiego materiału. Wszystko na głowie będzie trzymać regulowany pasek, który zresztą widzicie poniżej. Zastanawiam się tylko czy bez tego trzeciego paska, który w innych goglach na górze, okulary nie będą ruszać się podczas kręcenia głową. Kontroler? No cóż, wygląda dokładnie tak samo jak na projekcie sprzed niemalże pół roku.

Google Daydream View wraz z kontrolerem i smartfonem
Google Daydream View wraz z kontrolerem i smartfonem / fot. Google

 

Czy Google Daydream View są czegokolwiek warte? W chwili obecnej, ciężko jest to stwierdzić. Wszystko okaże się już wkrótce, po pierwszych testach i wrażeniach recenzentów, ale jeśli chcecie sami przyjrzeć im się bliżej to warto zajrzeć na bloga od Google. Ciężko jednak powiedzieć, czy z tym samym nie poradzą sobie inne okulary VR, a może nawet sam Cardboard. W końcu to pasywnie działające urządzenie wyróżniające się w zasadzie tym, że w zestawie jest niewielki pilot. Mimo to, zapowiada się całkiem nieźle. Pytanie tylko, kiedy przeciętny Kowalski będzie mógł z tego korzystać? Oby jak najszybciej.

Google Daydream View - data premiery / fot. Google
Google Daydream View – data premiery / fot. Google

 

źródło: Google przez PhoneArena