Transmiter FM to takie małe, sprytne urządzenie, które podłączamy do zapalniczki w samochodzie i możemy puszczać dowolną muzykę przez radio. Tak to można opisać w bardzo dużym uproszczeniu. Transmitery są różne i można je kupić nawet za kilkanaście złotych, ale akurat w ich przypadku, im więcej zapłacimy tym lepiej, bo nie tylko mają więcej funkcji, ale też zapewniają wyższą jakość transmisji. Xiaomi zawsze musi zrobić coś po swojemu i tak też powstał Xiaomi Roidmi 2S – transmiter wbudowany w ładowarkę samochodową.

Jak może sugerować nazwa, Roidmi 2S to druga generacja transmitera, która została mocno udoskonalona. Pierwsza była bardzo popularna, bo rzeczywiście pomysł zamknięcia transmitera FM z Bluetooth 4.0 w niewielkiej ładowarce samochodowej był świetny. Teraz druga wersja to już nie tylko transmiter w ładowarce samochodowej, ale też zestaw głośnomówiący, bo urządzenie ma wbudowany mikrofon. Można zatem – oczywiście po podłączeniu transmitera przez Bluetooth do smartfonu – odbierać i wykonywać połączenia głosowe, praktycznie bez dotykania telefonu, a dźwięk będzie wydobywał się z głośników w samochodzie. Roidmi 2S rozpoznaje nasz głos i ma funkcję DSP, która poprawi jakość rozmowy przez usuwanie niepożądanych dźwięków z otoczenia. Jest też inteligentne skanowanie stacji radiowych i wykrywanie rodzaju ładowanej baterii.

Xiaomi Roidmi 2S / fot. Xiaomi
Xiaomi Roidmi 2S / fot. Xiaomi

 

Urządzenie ma dwa porty USB, gdzie każdy z nich potrafi ładować podłączone do niego urządzenie prądem o natężeniu 2,4 A. Nie powinno więc być żadnego problemu, gdy uruchomimy nawigację i Yanosika podczas jazdy czy będziemy chcieli ładować dwa smartfony w tym samym czasie. Transmiter nie ma wyświetlacza, ale możemy nim zarządzać za pomocą smartfonu i dedykowanej aplikacji – Roidmi Driver. Zresztą w taki sposób parujemy obydwa urządzenia i wybieramy częstotliwość fali radiowych po których ma przesyłać się muzyka.

Za Xiaomi Roidmi 2S zapłacimy trochę więcej niż za zwykły transmiter FM, ale no właśnie, Roidmi to nie tylko transmiter. Warto zaznaczyć, że szukając go w chińskich sklepach można trafić na dwie wersje – chińską i międzynarodową. Ta druga kosztuje około 35 dolarów i patrząc po opisie, ma opcję rozpoznawania głosu i komunikaty z nawigacji. Wersja chińska jest o 10 dolarów tańsza, ale według mnie warto wybrać tą droższą, między innymi przez dwie funkcje, o których przed chwilą wspomniałem. Wysyłka jest darmowa, a przy tak niewielkiej kwocie nie powinniśmy płacić cła i podatku VAT.

gearbest-wpis-wspolpraca