Aktualnie moim „daily driverem” jest Huawei Mate 9, który ma tak zwany SuperCharge. Według Huawei ta technologia potrafi naładować baterię do 58% w zaledwie pół godziny, tak przynajmniej mówiono na konferencji. Mnie co prawda się to nie udało, ale połowa w 30 minut jest jak najbardziej w zasięgu. Teraz dochodzą do nas słuchy, że będzie jeszcze szybciej, a to dzięki Qualcommowi i Quick Charge 4.0.

Jakiś czas temu używałem LeEco Le 2 Pro, który miał Quick Charge 3.0 i baterię o pojemności 3000 mAh. Jak udało mi się sprawdzić, spokojnie w półtorej godziny jesteśmy w stanie naładować baterię do pełna. Całkiem szybko jak na Chińczyka za jakieś 220 dolarów.

W przypadku Quick Charge 4.0, technologii która ma pojawić się w układach Snapdragon 830, nie podano co prawda czasu ładowania, ale parametry już tak. Według tego co wiemy, maksymalna moc wyniesie aż 28W, a ładowarka będzie działała w kilku trybach – od 4,7A do 5,6A przy 5V i do 4A przy 9V. Technologia rzeczywiście może przyspieszyć ładowanie baterii, zbliżając nas bardziej do tego, że niedługo wystarczy godzina, by do końca napełnić baterię. Pytanie tylko, jak takie „pieszczenie” wpłynie na żywotność baterii? Według informacji, Qualcomm ma to pod kontrolą i nie będzie dochodzić do przeładowania, przegrzania i wybuchania. A to wszystko za sprawą technologii INOV (Intelligent Negotiation for Optimum Voltage), która ma kontrolować sposób ładowania urządzenia, tak by nie doprowadzić do nieprzyjemnych sytuacji.

Technologia ma być wbudowana w układ Snapdragon 830, który zapewne pojawi się dopiero w przyszłorocznych flagowcach. Który będzie pierwszy? Pewnie dowiemy się dopiero na CES lub MWC na początku 2017 roku.

źródło: fudzilla