Jakiś rok temu pisałem o ciekawym laptopie od Dell’a, który ze względu na mocną specyfikację i czerwone akcenty na obudowie śmiało można było określić tym gamingowym. Był takim bezpośrednim konkurentem dla np. laptopa IdeaPad Y700-15 od Lenovo. Nawet nie wiedziałem, że Dell pokazał jego następce, czyli model Dell Inspiron 7566. Tak, premiera była jakoś w październiku, ale to nie zmienia faktu, że warto mu się przyjrzeć bliżej, głównie ze względu na potężne chłodzenie.

Przyznam się, że mimo praktycznie codziennego kontaktu z różnymi laptopami to ten nowy model z firmy Dell jakoś mi umknął. Nie wiem dlaczego, być może Wy wiecie więcej ode mnie na jego temat, więc nie pozostawało mi nic innego jak nadrobić zaległości. I muszę przyznać, że szkoda, że nie wiedziałem o nim wcześniej, bo wygląda na kawał dobrego sprzętu i to wcale nie w takich dużych pieniądzach. Dell Inspiron 7566 to jak wspomniałem, bezpośredni następca modelu 7559, ale pewnie i bez tej informacji, patrząc na zdjęcia obydwu laptopów, doszliście zapewne do tego samego wniosku. Podobne materiały, charakterystyczna, gumowana powierzchnia zarówno w środku (tam gdzie klawiatura) jak i na wierzchu (obudowie ekranu) i czerwone, gamingowe elementy. Ale Inspiron 7566 ma trochę inaczej zaprojektowane chłodzenie, które wygląda bardzo okazale.

dell-inspiron-7566-back

Jak możecie zobaczyć powyżej, laptop ma chłodzenie, które wyprowadza ciepłe powietrze ze środka obudowy do tyłu za pomocą dwóch nieźle zaprojektowanych otworów. Odbywa się za pomocą dwóch radiatorów i dwóch wentylatorów, które mają czuwać nad tym, by zarówno procesor jak i układ graficzny nie przegrzewały się, pracując na najwyższych obrotach. Jeśli spojrzymy od przodu to od razu w oczy rzuci się przednia krawędź z charakterystyczną „siatką”. Tam są głośniki, które w połączeniu z subwooferem i technologią Waves MaxxAudio Pro, krótko mówiąc, mają dawać czadu. I to akurat jestem w stanie potwierdzić, bo już mój 14-calowy XPS świetnie sobie radzi z muzyką.

Dell Inspiron 15 7559 – to jedyny laptop, na którego mógłbym wymienić swojego XPS’a

Przeczytaliście o tym co mi się podoba, a teraz muszę trochę ponarzekać. Dlaczego? A dlatego, że mało zmian jest w środku. W czasie, gdy w laptopach (nawet tych 14-calowych!) spotkać można najnowsze karty od Nvidia, czyli GTX 1060, to Dell postanowił wsadzić tą samą grafikę co do modelu 7559. Chodzi o GTX 960 z 4 GB pamięci własnej. To samo tyczy się procesorów, gdzie jest 6. generacja procesorów Intel Core, czyli Core i5-6300HQ  lub Core i7-6700HQ, ale to jestem w stanie zrozumieć, bo aktualnie to jedne z wydajniejszych jednostek. Wychodzi na to, że jest też ta sama, 15,6-calowa matryca w rozdzielczości Full HD, ale laptop można też spotkać z ekranem IPS UHD. Do tego maksymalnie 16 GB pamięci RAM (DDR4 2133 lub 2400 MHz), dysk SSD o pojemności 256 GB i dodatkowe miejsce na jakiegoś 2,5-calowego „twardziela”.

dell-inspiron-7566-klawiatura

Podoba Wam się? Jeśli tak, to teraz najważniejsze – ceny. A ceny w zależności od specyfikacji kształtują się od 3999 złotych za wersję między innymi z Core i5-6300HQ, 8 GB RAM, 256 GB SSD i GTX 960 do 4999 złotych, gdzie procesor to już Core i7-6700HQ, jest 16 GB RAM i do dysku SSD dochodzi też 500-gigabajtowy HDD na dodatkowe dane.

źródło: Dell, x-kom