Tak, dobrze przeczytaliście. Co jeszcze dziwniejsze, sieć kawiarni nie była pierwszą, która wpadła na taki pomysł. Wczoraj podobne partnerstwo zostało nawiązane między Niantic, a siecią telefonii komórkowej Sprint, ale jako że jest to amerykański operator, to tej zmiany prawdopodobnie nawet nie odczujemy. Istnieje jednak spora szansa, że współpraca „kawowo-smartfonowa” obejmie swoimi mackami także Polskę, więc chociażby z tego względu warto się jej przyjrzeć. Będzie dosyć krótko. Pokemon GO i Starbucks, czas start.

Gry Pokémon GO nie trzeba przedstawiać nikomu – o tym jestem przekonany. Jestem przy okazji dosyć zdziwiony, że nadal cieszy się popularnością na tyle dużą, aby Starbucks był zainteresowany nawiązaniem współpracy. No ale już deweloperów w tym głowa, ilu użytkowników aktywnie bawi się w zbieranie Pokemonów. Ja takich danych nie znam, szczególnie, że sama „umowa” dotyczy Stanów Zjednoczonych, ale myślę, że Europa, a tym razem być może i Polska – oficjalnie, czy też nie – może tym tropem podążyć. Jakim dokładnie? Aż 7800 kawiarni Starbucks stało się właśnie nowym Pokemon Gymami lub Pokestopami. Całkiem ciekawe, co? Ale to nie koniec. W lokalu będzie można zakupić oficjalne Frappucino Pokemon GO nawiązujące do tych kieszonkowych stworków. Czyli cel jest prosty – zachęcenie klientów do przesiadywania w kawiarni, ciągłego lurowania i kupowania dodatkowego źródła kofeinowego. Na ten pomysł portale technologiczne wpadły już dawno temu, ale takiej skali marketing „nowoczesny” jeszcze nie zyskał.

Warte uwagi jest też to, że już 12 grudnia będzie można łapać nowe Pokemony, co powinno uprzyjemnić rozgrywkę, zarówno starym jak i nowym graczom. Internauci donoszą także, że nowa wersja gry przynosi trochę innych, sporych aktualizacji, takich jak druga generacja Pokemonów (wskazują na to dźwięki). No ale to tak właściwie nie jest do końca powiązane z drogą kawą w konfiguracjach zaspokajających nawet najbardziej zagorzałych wege-hipsterów.

Podsumowując, nastały czasy, w których bardzo znane (choć niekoniecznie najlepsze) kawiarnie nawiązują oficjalną współpracę z… grą mobilną. Czy to dobrze? Myślę, że tak, choć w gruncie rzeczy nie mi to oceniać. Ale jest to na pewno oznaka swego rodzaju rozwoju. I tak się teraz zastanawiam. Niantic podejmuje opisane ruchy, bo stara się ściągnąć nowych użytkowników czy przytrzymać przy sobie aktualnych? Jak sądzicie? A może sami dalej biegacie w poszukiwaniu Pikachu i Bulbasaura? Dajcie znać w komentarzach.

źródło: Google+ przez AndroidPolice