Premiera tego smartfona miała być czymś wyjątkowym, czym co poniekąd zrewolucjonizuje rynek smartfonów i czymś czego jeszcze nie widzieliśmy. Na to przynajmniej przygotowywały nas dotychczasowe informacje, które bazowały na plotkach i spekulacjach. Mówiło się nawet, że Magic ma być totalnym bezramkowcem i bezpośrednim konkurentem dla Mi Mix od Xiaomi. Jak się jednak okazało, tylko garstka informacji się sprawdziła i w rzeczywistości Honor Magic nie jest do końca taki „Magic” jak się spodziewałem.

Pisząc o Honorze Magic trzeba go ugryźć z dwóch stron, poruszając przede wszystkim kwestie związane z tym jak wygląda i z tym jak działa, bo na to głównie zwrócił uwagę też producent. I muszę przyznać, że niewątpliwie to pierwsze robi największe wrażenie i w zasadzie tylko to, przynajmniej na mnie. Nie zaskakuje specyfikacja (bo nie jest nawet mocniejsza od tej w Honorze 8), nie zaskakuje oprogramowanie, które podobno ma się uczyć tego, w jaki sposób my będziemy korzystać ze smartfonu i podpowiadać, to co najlepiej zrobić.

Honor Magic
Honor Magic / fot. NWE

 

Zaskakuje za to trochę wygląd, choć nie tym o czym mówiło się przed premierą. Według mnie, Honor Magic to kolejny krok w designie smartfonów, gdzie tym razem zaokrąglono wszystkie krawędzie i to w tym smartfonie jest takie nietypowe, ale z drugiej strony bardzo efektowne. Taka trochę ewolucja tego co już znamy, gdzie smartfony miały zakrzywione szkło na dłuższych krawędziach, czasami z przodu, czasami z tyłu, lub tu i tu. Wrażenie na pewno robi, ale mnie się wydaje, że Honor poszedł trochę zbyt daleko w swojej wizji, bo może i smartfon przyciąga wzrok, ale raz, że odbiło się to na baterii, która ma 2900 mAh, a dwa, można się spodziewać, że telefon pewnie jest bardzo śliski przez szkło i tak opływową obudowę.

Honor Magic
Honor Magic / fot. NWE

 

Parametry nie są złe, bo mamy 4 GB RAM i całkiem sporo tej wbudowanej na dane, ale dziwi mnie trochę to, dlaczego w Magicu nie wsadzono układu Karin 960, znanego z Mate 9. Podwójny aparat raczej był pewniakiem, tak samo jak USB Type C. Mnie bardzo podoba się przekątna ekranu w okolicy 5 cali, ale już mniej jeśli spojrzymy na rozdzielczość 2K i jeszcze mniej jak spojrzymy na pojemność baterii. Nowością ma być jednak struktura samej baterii, która może i szybko się rozładuje, ale też szybko ją napełnimy energią. Według informacji, tylko 10 minut wystarczy, by naładować baterię do 40%, a kolejne dziesięć, by mieć już 70%. Całkiem nieźle.

– Ośmiordzeniowy procesor HiSilicon Kirin 950 o taktowaniu do 2,3 GHz
– ARM Mali-T880 MP4
– 4 GB pamięci RAM
– 64 GB pamięci wewnętrznej
– 5,09-calowy wyświetlacz IPS o rozdzielczości 2K (2560 x 1440 pikseli), 577 ppi
– Android 6.0.1 Marshmallow z Honor Magic Live
– podwójny, 12-megapikselowy aparat z tyłu, 2x LED, f/2.2
– 8 megapikseli z przodu, f/2.0
– Wi-Fi w standardzie ac (2,4 i 5 GHz), Bluetooth 4.2
– dual SIM, LTE, GPS (A-GPS)
– Czytnik linii papilarnych w przycisku Home
– Bateria Li-Po o pojemności 2900 mAh
– 146,1 x 69,9 x 7,8 mm
– 145 g

Honor Magic nie zaskoczył mnie tak jakbym tego chciał czy tak, jak wskazywały na to nieoficjalne informacje. Nie mniej, jest mocnym smartfonem, a na pewno takim, który się wyróżnia spośród innych. Chciałbym jednak go przetestować, głównie dlatego, by sprawdzić czy to co wyżej napisałem się potwierdzi. A z tym testem wcale nie będzie tak łatwo, bo póki smartfon miał swoją premierę w Chinach i został wyceniony na 3699 juanów (jakieś 2250 złotych).

źródło: AndroidAuthority, NWE