Czy jestem zaskoczony? To chyba oczywiste, że nie. Ale trzeba przyznać, że uśmiechnąłem się, gdy przeczytałem informację o tej aktualizacji. Tak właściwie to z trzech powodów – po pierwsze ze względu na samą aktualizację, po drugie dlatego, że Samsung wreszcie zaczyna dotrzymywać danego słowa, a po trzecie dlatego, że na mój telefon Nougat zawitał już jakiś czas temu. Można by rzec, że mam go od roku. 

Jak już i tak wiecie dzięki tytułowi wpisu, zeszłoroczny flagowiec Samsunga w ubydwu wersjach otrzymał dzisiaj aktualizację do Nougata. Testy trwały od dłuższego czasu, więc było to tylko odwlekanie nieuniknionego, ale trzeba przyznać – koreański producent zaczyna ważyć słowa. Mówili jakiś czas temu, że będzie w styczniu? Mówili. Jest? Jak sami widzicie, tak. A tak dokładniej, to będzie dopiero za chwilę.

1. Czekacie na Nougata dla Galaxy S7 i Galaxy S7 edge? W środę ruszają testy!
2. Tak wygląda Android 7.0 Nougat dla LG G5 – pierwsze wrażenia
3. Huawei P9 powoli dostaje oficjalną wersję Nougata

Ważne odnotowania jest to – jak być może zauważyliście na screenach poniżej – udostępniono Androida w wersji 7.0 Nougat, a nie jak spekulowano, wersję 7.1.1 Nougat, choć mimo to poprawki zabezpieczeń pochodzą z 1 stycznia. Dlaczego musicie jeszcze chwilę na ten system poczekać? Na chwilę obecną jest on dostępny tylko dla testerów beta, ale mówi się, że każdy otrzyma go już 17 stycznia. Stąd też paczka o wielkości około 214 MB może wydawać się dziwnie mała. Dlaczego tak? Myślę, że powody są trzy – ograniczone przepustowości serwerów, drobne wyróżnienie beta-testerów no i ewentualne poprawki ostatnich błędów, które wskoczą zanim Nougat pojawi się dla wszystkich

Cóż, galaktycznej siódemki nie posiadam, więc nie jestem w stanie podzielić się z Wami pierwszymi wrażeniami, ale myślę, że jest na co czekać. A jeśli chcecie wiedzieć czego ogólnie się spodziewać, to po raz kolejny proponuję zajrzenie do tego wpisu, w którym objaśniam najważniejsze zmiany.

źródło: SamMobile