Naprawdę nie wiem skąd wzięła się ta moda, ale powoli chyba wymyka się to spod kontroli, sprawiając, że robi się zabawnie. Wpis z cyklu tych okołosatyrycznych, bo inaczej po prostu być nie może. Do spekulacji, do niepotwierdzonych specyfikacji pisanych na skrawku papieru i przeciekowych, specjalnie rozmazanych bądź rozpikselowanych zdjęć, które były robione pralką albo deską do krojenia dochodzą jeszcze grafiki przedstawiające urządzenie w jakimś etui. I paradoksalnie nie o etui tutaj chodzi, a to co w nim się znajduje. 

I pech chciał, że Ghostek, firma kompletnie mi nie znana (choć wyglądająca na taką, która robi dobre jakościowo produkty), pokazała swoje etui ze smartfonem, który obecnie jest na ustach chyba wszystkich miłośników urządzeń mobilnych. Nie wiem czy to próba zwrócenia na siebie uwagi, ale jeśli tak to się udało. Nie tylko dlatego, że to podobno Samsung Galaxy S8, nie dlatego, że w ciągu najbliższych dwóch czy trzech miesięcy ten właśnie smartfon może mieć swoją premierę czy też z powodu tego, że wcześniejszy topowy model, czyli Samsung Galaxy Note 7 był tak gorącą nowością, że dosłownie płonął. Zainteresowanie jest ogromne i każdy zastanawia się, jak Samsung poradzi sobie z tą sytuacją i co zrobi z Galaxy S8, by ludzie szybko zapomnieli o „nołcie”.

No dobra, ale co to za pomysł z tym etui? Dlaczego zawsze robi takie zamieszanie? Już w przypadku wcześniejszych generacji flagowców Samsunga pojawiały się podobne grafiki i dlatego są tak rozchwytywane, bo rzeczywiście mogą zdradzić sporo informacji o wyglądzie nowego urządzenia. Nikogo nie powinno dziwić, że producenci różnego rodzaju akcesoriów dostają wcześniej dane urządzenie, jego prototyp czy chociaż jakieś informacje i grafiki, które pomagają zrobić odpowiedni produkt dla niego (w tym przypadku case) i przygotować je tak, by były gotowe na premierę. Trzeba jednak pamiętać, że często nie jest to rzeczywiste zdjęcie smartfonu, a uproszczony, wygenerowany render, bo głównie chodzi w nim o wymiary urządzenia.

Etui do Galaxy S8
Etui do Galaxy S8 / fot. BGR

 

Sytuacja jest na tyle zabawna, ale też trochę dziwna, że teraz, przed premierą jakiegoś nowego urządzenia każdy będzie czekał na TO zdjęcie z TYM etui, bo jest w nim TEN smartfon. Zastanawiam się tylko, jednocześnie cytując Panią Elżbietę Jaworowicz, jak często będzie dochodzić do takich sytuacji? Czy to ma jakikolwiek sens i kto tak naprawdę ma w tym swój interes? To co, czekamy teraz na producentów śrubek od obudowy, ładowarek i uchwytów samochodowych? Może oni też mają już swoje grafiki z Galaxy S8 tylko nie chcą się pochwalić? 🙂

 źródło: BGR przez Tabletowo