Jak ktoś jest rosyjskim oligarchą, kułakiem, spekulantem, cinkciarzem albo przedsiębiorcą z sukcesami to zazwyczaj ma nadmiar pieniędzy. Co z takim nadmiarem zrobić? Można sobie kupić telefon Nokia 3310 z podobizną Władimira Władimirowicza Putina. Kto bogatemu zabroni?

Nie, nie robimy sobie jaj. Poważnie można. Firma Caviar, słynąca z tego, że w gadżety technologiczne od czasu do czasu pompuje sporą ilość metali szlachetnych i ciekawych pomysłów. Ostatnim z nich jest prezentowana na zdjęciach poniżej – Nokia 3310 Supremo Putin od firmy Caviar.

Teoretycznie nie różni się niczym od ogłoszonego niedawno, walącego po nostalgii nowego modelu 3310, w praktyce jednak to nie do końca prawda. Obudowa tego, wcale nie taniego urządzenia wykonana jest z tytanu, pokrytego wzorem uniemożliwiającym przypadkowe wyśliźnięcie się telefonu z dłoni, której brzegi pokryte są złotem. Dodatkowo z obudowy spogląda na nas, wykonana ze złota, twarz Władimira Putina, podpisana, choć pewnie nikt nie będzie miał wątpliwości o kogo chodzi, oraz możemy odczytać pamiątkową plakietkę ze ślicznie wygrawerowanym tekstem hymnu państwowego Federacji Rosyjskiej. Pudełko w jakie całość jest zapakowana również utrzymane jest w podobnej stylistyce i na wieku ma pozłacany herb Rosji, przedstawiąjący dwugłowego orła. Specjalistą nie jestem, ale sprawia wrażenie zgodnego z heraldyką. Jeśli nawet nadruk na pudełku jest wykonany w tak dokładny sposób, to raczej do jakości całości nie można się będzie przyczepić.

Nokia 3310
Nokia 3310 / fot. Caviar

 

Caviar to firma z tamtych okolic, więc nie dziwne, że swoich oficjeli w ten sposób upamiętnia. Jak wspomniałem, nie jest to tania zabawka, bo kosztuje, bagatela, 90000 rubli, co po dzisiejszym kursie daje nieco ponad 6200 złotych. Powstrzymam się, rzecz jasna od komentarza odnośnie samej podobizny, ale trzeba przyznać, że mają rozmach.

źródło: Caviar przez PhoneArena