Tak, kolejny raz piszę o klawiaturze do smartfonów Moto Z, a to dlatego, że wystartowała kampania i pojawiła się masa nowych informacji, potwierdzających jednocześnie to, co pisałem kilka dni temu. Jeszcze raz napiszę, że sama koncepcja Moto Mods to kapitalna sprawa i jakby to powiedziała Joanna Krupa, ma ogromny „potenszial”. Ostatni projekt zakłada fizyczną, wysuwaną klawiaturę QWERTY, którą można już zamawiać. 

Najważniejszą informacją jest to, że właśnie rozpoczęła się kampania na portalu Indiegogo i już trochę na ten projekt ekipa z Livermorium zebrali. To oni właśnie stoją za klawiaturą w formie Moto Mods do smartfonów Moto Z, Moto Z i Moto Z Force, czyli tych, które obecnie obsługują takie moduły. Klawiatura jest na tyle fajna, że ma 5 rzędów klawiszy (podobno wygodnych, bo lekko wypukłych i zaokrąglonych) i wysuwa się spod smartfonu, umożliwiając też jego pochylenie do maksymalnie 45 stopni. Klawiatura będzie też podświetlana.

Keyboard Mod
Keyboard Mod / fot. Livermorium

 

W związku z wejściem projektu w etap croudfoundingu, pojawił się też animowany materiał wideo (widoczny powyżej) pokazujący możliwości klawiatury i jej przewagę nad pisaniem za pomocą klawiatury ekranowej. Niewątpliwie mają w tym sporo racji, ale – mimo tego, że jestem miłośnikiem fizycznych klawiatur w smartfonach – to bardziej kwestia przyzwyczajenia i już chyba minęły czasy, że na dotyku pisze się niewygodnie. Z pewnością, jeśli ktoś używa wspomnianych wyżej smartfonów od Lenovo, to klawiatura może okazać się ciekawych gadżetem.

Ile to kosztuje?

No właśnie, to niemniej ważna informacja jak to, że w ogóle ten projekt ruszył. Otóż, za czarną wersję modułu z układem QWERTY (lub QWERTZ i AZERTY) zapłacimy 60 dolarów (około 250 złotych), ale trzeba mieć na uwadze fakt, że jest to tak zwana oferta Super Early Bird. Musimy dołożyć 20 dolców jeśli chcemy wybrać jeden z trzech kolorów, ale cena później, poza ofertą propocyjną ma być dwukrotnie wyższa.

Kiedy?

Mówi się, że najpewniejszy jest lipiec tego roku. Wtedy też ma ruszyć masowa produkcja i wysyłki do pierwszych zainteresowanych. Miesiąc więcej będą musieli poczekać osoby zainteresowane układem w Niemczech czy krajach francuskojęzycznych.

Livermorium ustawili sobie cel 100 tysięcy dolarów, a to, ile im jeszcze zostało można śledzić na stronie projektu – link w źródle.

źródło: Indiegogo, Youtube