Pamiętacie taki smartfon jak Honor V9? Powinniście go kojarzyć, bo został pokazany tuż przed targami MWC w Barcelonie, więc stosunkowo nie dawno. Co więcej, jest równie mocny co flagowy Huawei P10, więc i tym mógłby Wam zapaść w pamięci. Jak się okazuje, smartfon zmierza do Europy, ale będzie dostępny pod nieco inną nazwą – Honor 8 Pro. 

Zupełnie nie rozumiem tej regionalizacji nazw smartfonów od Huawei, ale to i tak nie jest szczyt wszystkiego, bo wystarczy zerknąć na takiego Huawei P8 lite (2017), który, jakby tak zebrać wszystko do kupy, można go spotkać łącznie pod… czteroma nazwami. Z Honorem 8 Pro (czyli Honorem V9 w Chinach) jest trochę łatwiej, można powiedzieć, że każdy rynek rządzi się własnymi prawami, ale nie zmienia to faktu, że takie działania wprowadzają spore zamieszanie.

Honor 8 Pro
Honor 8 Pro / fot. Huawei

 

Wracając do Honora 8 Pro to naprawdę szykuje nam się zacny smartfon i jestem w stanie nawet stwierdzić, że pod pewnymi aspektami lepszy od Huawei P10. Oczywiście, jeśli lubimy większe i wydajne smartfony, bo ten ma 5,7-calowy wyświetlacz QHD i procesor Kirin 960 (taki sam jak w Huawei P10, P10 Plus czy Mate 9) w połączeniu z 4 GB pamięci RAM. Smartfon ma z tyłu dwa 12-megapikselowe aparaty, ale w kwestii zdjęć ciekawie wygląda funkcja pozwalająca stworzyć trójwymiarowy obiekt, który potem można wydrukować na drukarce 3D. Całość dopełnia 63 lub nawet 128 GB pamięci wewnętrznej, bateria o pojemności 4000 mAh i Android 7.0 Nougat.

Według informacji, które widzicie powyżej, Honor 8 Pro ma trafić do Europy i to już na początku kwietnia i będzie dostępny w trzech kolorach – złotym, czarnym i granatowym. Wszystkie prezentują się naprawdę nieźle, a mnie podoba się to, że – w przeciwieństwie do Honora 8 – ma matową, a nie szklaną obudowę, która przede wszystkim jest praktyczniejsza i nie będzie się tak rysować. Europejskie ceny nie są jeszcze znane, ale mówi się o około 400 euro za wersję z 4 GB RAM i 64 GB pamięci wewnętrznej.

Honor 8 Pro
Honor 8 Pro / fot. Huawei

 

źródło: Twitter