To kiedy ma być ta premiera Samsunga Galaxy S8? Jakoś pod koniec marca, jakoś w Nowym Yorku czy innym Londynie, co nie? No to muszę Was zmartwić – nie będzie mnie tam. Bo w sumie po co tam jechać skoro i tak o tym smartfonie wiemy praktycznie wszystko, a lecieć na drugi koniec świata żeby wziąć go na chwilę do ręki, przepychając się między innymi, mija się z celem, nawet jeśli ktoś za cały wyjazd zapłaci. No dobra, skoro już pociekło to zerknijmy na to, co tym razem. 

Nie macie takiego wrażenia, że przez kilka dni był spokój i nagle znowu wróciło? Mowa oczywiście o informacjach z Samsungiem Galaxy S8 i jego większą wersją w roli głównej. Pewnie okaże się jeszcze tak, że pierwsze co zobaczą dziennikarze po wylądowaniu na lotnisku to pierwsze wrażenia, a co gorsza nawet recenzje Galaxy S8 przeprowadzone przez bardziej wtajemniczowych, którzy wszelkie umowy NDA mają w czterech literach. Przykra sprawa, ale najsmutniejsze jest to, że jakże prawdopodobna.

Ale wracając do smartfonu. Ponownie odezwał się Pierwszy, ale nie Ostani Liker Twitterolandu, który przypomniał nam jedną grafiką i kilkoma informacjami o zbliżającej się premierze flagowego Samsunga. A w zasadzie to dwóch, choć ciężko mi to przechodzi przez palce, bo zawsze uważałem, że flagowiec powinien być tylko jeden, bez żadnych wersji z plusem, minusem czy wykrzyknikiem. Tutaj będą dwa, ale to już wiemy, w kilku kolorach, ale to też wiadomo i ze specyfikacją, która zapewne jest zgodna przynajmniej w 90 procentach (dla przypomienia, poniżej). Nie ulega jednak wątpliwości, że wygląd nowego smartfona, a w zasadzie to jego ekran robi niesamowite wrażenie, bo nie dość, że zajmuje mnóstwo miejsca to jeszcze został w nietypowy sposób zaokrąglony. Pytanie tylko jaki będzie miało to wpływ na obsługę, bo z doświadczenia wiem, że o przypadkowe dotknięcia nie będzie trudno.

Bez wątpienia będzie to jedna z najgorętszych smartfonowych nowości tego roku, oby tylko nie tak jak poprzednik z rysikiem S Pen. Jedno Samsungowi muszę przyznać. Firma na pewno umie wyciągać wnioski ze swoich błędów i wierzę, że Ósemka będzie tak dopracowana jak żaden ich smartfon do tej pory. Aa i o baterię raczej bym się już nie martwił, bo zauważcie, że tym razem nie przesadzili z baterią i do Galaxy S8, który jest nieco większy od Galaxy S7 wsadzą (podobno) taką samą baterię. Poniżej macie najbardziej prawdopodobną specyfikację, którą według mnie będzie miał Galaxy S8 i za którą trzeba będzie wyrzucić 799 euro.

Specyfikacja Samsunga Galaxy S8:

– Ośmiordzeniowy Exynos 8895
– 4 GB pamięci RAM (LPDDR4)
– 64 GB pamięci wewnętrznej
– slot na kartę pamięci microSD (do 256 GB)
– 5,8-calowy wyświetlacz Super AMOLED o rozdzielczości 2960 x 1440 pikseli.
– Android 7.1 Nougat
– 12-megapikselowy aparat z tyłu, PDAF, f/1.7, OIS, laserowy AF
– 8 megapikseli z przodu, f/1.7
– czytnik linii papilarnych z tyłu
– Bateria Li-Ion o pojemności 3000 mAh

W większym modelu spodziewamy się 6,2-calowego wyświetlacza i większej baterii o pojemności 3500 mAh. Galaxy S8 Plus ma kosztować 899 euro.

źródło: evleaks