Od początku było wiadomo, że Huawei P10 Plus, bądź co bądź, lepszy wariant tegorocznego flagowca od Huawei, pojawi się w Polsce nieco później. Skoro był dostępny Huawei P9 Plus, to z jego następcą nie powinno być inaczej. Już przetestowałem dla Was normalną wersję Huawei P10 (recenzję przeczytacie tutaj), ale mam chrapkę na tą z Plusem, głównie przez aparat. Czekam na testówkę, ale jeśli Wy chcecie mieć ten model szybciej to można go już kupić w Polsce. 

Jak pewnie pamiętacie, za Huawei P10 w naszym kraju trzeba zapłacić 2699 złotych. To kilkaset złotych więcej niż za chińskiego flagowca sprzed roku (2399 złotych kosztował Huawei P9 w chwili debiutu na rynku), ale jednocześnie, kilkaset złotych mniej niż wszystkie inne topowe smartfony na 2017 rok. Przypomnę, że Samsunga Galaxy S8 liczą sobie 3499 złotych, LG G6 jest z ceną 3299 złotych, a z kolei na Sony Xperia XZ Premium trzeba wydać 3199 złotych. Wszędzie więc trójka z przodu i podobnie jest z Huawei P10 Plus, który jest też ciut droższy od swojego bezpośredniego poprzednika.

Teraz najważniejsze, na Huawei P10 Plus w Polsce trzeba przeznaczyć 3299 złotych. Dużo? Z całą sympatią do tego modelu, muszę stwierdzić, że tak i sądzę, że mogli już zamknąć się w tych trzech tysiącach. Fakt, między obydwoma modelami jest znacznie więcej różnic aniżeli porównując np. Galaxy S8 i Galaxy S8+, ale cena jest zbyt wysoka, tym bardziej, że wersja na nasz rynek zamiast 6 GB ma 4 GB RAM. Za 600 złotych więcej dostajemy zatem większy, bo 5,5-calowy wyświetlacz w rozdzielczości 2K, pojemniejszą baterię (3750 mAh), diodę podczerwieni, ale przede wszystkim lepszy aparat z jaśniejszą przysłoną f/1.8.

Jeśli chcecie zobaczyć pierwsze wrażenia z Huawei P10 Plus to zapraszam do materiału z targów MWC 2017. Jest na samej górze.

źródło: x-kom