Już na początku lutego tego roku pisałem o Xiaomi Redmi Pro 2, zachwycając się jego specyfikacją i czekając na jego premierę. Minęło kilka miesięcy, temat tego smartfonu powraca i wcale się nie dziwię, bo być może w końcu zobaczymy go oficjalnie (jakoś rok temu pojawił się Redmi Pro). Tym razem się pojawił, na chwilę, na stronie producenta, więc coś jest na rzeczy. 

Ale wracając jeszcze na chwilę do poprzednika, mam wrażenie, że Xiaomi Redmi Pro był trochę niedocenionym smartfonem. Pojawił się jakoś bez większej pompy, jako kolejne urządzenie z rewelacyjnym stosunkiem ceny do jakości. Ale coś mi się zdaje, że częściej użytkownicy sięgali po takiego Xiaomi Redmi 3 czy później Redmi 4 i jego różne odmiany niż Redmi Pro. A szkoda, bo specyfikacja świetna z podwójnym aparatem z tyłu, wyjątkowo sporą baterią przy całkiem smukłej obudowie i OLED’owym wyświetlaczem na czele.

Xiaomi Redmi Pro 2 / fot. GizmoChina
Xiaomi Redmi Pro 2 / fot. GizmoChina

 

Xiaomi Redmi Pro 2 będzie miał trochę wspólnego ze swoim poprzednikiem (między innymi taki sam 5,5-calowy wyświetlacz OLED), ale jak na nowość przystało, nie zabraknie najnowszego procesora czy ulepszonego aparatu. Skąd to wiadomo? Smartfon na moment pojawił się na oficjalnej stronie Xiaomi i tym samym zdardził kilka informacji o kluczowych podzespołach. I tak, obok Snapdragona 660 i wspomnianego wyżej ekranu pojawił się 16-megapikselowy aparat i bateria o pojemności 4100 mAh. Jest też cena (około 175 dolarów), ale raczej nie przywiązywałbym do niej dużej wagi, bo raz, że zawsze jest wyższa, gdy smartfon trafi do sprzedaży, a dwa, nie wiadomo jakiej konkretnie wersji dotyczy.

1. Xiaomi Redmi Pro, czyli kolejny smartfon z dwoma aparatami, ale tym razem tani
2. Trochę o Xiaomi Redmi Pro 2, bo szykuje się naprawdę świetny smartfon

na zdjęciu: Xiaomi Redmi Pro
źródło: gizmochina