Klony, wszędzie klony. Często dzieje się tak, że po premierze jakiegoś flagowego smartfonu pojawia się jego „chiński i tańszy odpowiednik”. Chociaż dochodzi też do takich sytuacji, że to Chińczycy kopiują… swoich chińskich kolegów. Przykładem jest chociażby Umidigi Crystal czy MAZE Alpha, które wyglądają w sumie jak Xiaomi Mi MIX. Ale dzisiaj skupię się na Samsungu Galaxy S8, a w zasadzie to na dwóch jego klonach, które ostatnio się pojawiły.

Samsung Galaxy S8 ze względu na swój wyświetlacz Infinity Display, zakrzywione krawędzie zarówno z przodu jak i z tyłu czy ogólnie rzecz ujmując niecodzienny design wygląda wyjątkowo, więc nic dziwnego, że wszyscy chcą go mieć. I wcale nie chodzi mi tutaj o użytkowników, którym podoba się ten smartfon i zastanawiają się nad jego zakupem. Chodzi mi bardziej o mniej albo wcale nieznanych producenów sprzętu, którzy postanowili też podłubać w szkle i metalu żeby mieć swoją Ósemkę u siebie. Niektórzy nazywają to inspiracją, inni po prostu kopią, ale patrząc na to jak te dwa smartfony wyglądają to chyba jestem w tej drugiej grupie.

Zacznę od LEAGOO Kiicaa S8. Tak, pewnie nigdy o tym producencie nie słyszeliście i tak, nie wiem kto wymyśla te wszystkie nazwy. Ta brzwi conajmniej dziwnie. Spoglądając, szczególnie na przód smartfonu, ciężko jest odróżnić prawdziwą wersję od tej skopiowanej, ale trochę inaczej jest z tyłu. Zmiany dotyczą aparatu i czytnika linii papilarnych i muszę przyznać, że w przypadku tego drugiego jest to nawet lepiej przemyślane niż w oryginalne. Czytnik na pewno znajduje się w wygodniejszym miejscu. Co ciekawe mamy też podwójny aparat.

LEAGOO Kiicaa S8
LEAGOO Kiicaa S8 / fot LEAGOO

 

Smartfony mają pojawić się w kilku wariantach, gdzie oprócz tej standardowej będzie też jakaś wersja Lite i Premium. Specyfikacja jeszcze pozostaje tajemnicą, bo wiadomo tylko co nieco o procesorze i pamięciach. Prawdopodobnie będzie to MediaTek Helio P23, który dopiero będzie miał swoją premierę, a do tego 4 lub 6 GB RAM i nawet 128 GB pamięci wewnętrznej. Potwierdził to nawet sam producent w tweecie poniżej.

Drugi klon to już BLUBOO S8, więc jest szansa, że ten producent jest Wam bardziej znany. Picasso, Maya, może Xfire? Być może któryś z tych modeli kojarzycie. Teraz dołącza do nich BLUBOO S8, którego widzicie na poniższej grafice. No po prostu wypisz wymaluj Galaxy S8 i zapewne gdyby tylko usunąć wszystkie napisy, to każdy mówiłby, że to grafika z Samsungiem. Tutaj o podzepsołach wiemy trochę więcej. Ekran ma mieć 5,7-calową przekątną, a swoją technologię wyświetlania obrazu ma udostępnić SHARP. Procesor to z kolei Helio X30 od MediaTeka, więc jednostka wydajniejsza niż w Kiitaa S8, a do tego podobne zaplecze jeśli chodzi o pamieć – maksymlanie 6 GB RAM i 128 GB pamięci na dane.

BLUBOO S8
BLUBOO S8 / fot. BLUBOO

 

Cechą współną dla obydwu kopii samsungowego flagowca jest ekran, ale tylko pod względem nowych proporcji. Podobnie jak Galaxy S8 także ten modele będą miały nieco wydłużony ekran w proporcjach 18:9. Nie powalą jednak rozdzielczością, bo ma to być nieco dłuższe HD, czyli 1440 x 720 pikseli. Ale wiadomo, na czymś trzeba było zaoszczędzić skoro cały budżet poszedł na design.

Smartfony wkrótce mają trafić do sprzedaży. Ceny jak na razie nie są znane, ale nie spodziewałbym się więcej niż 300 dolarów.

źródło: Twitter (Leagoo), AndroidHeadlines przez Tabletowo