Na początku ubiegłego roku Samsung pokazał swój drugi dysk przenośny SSD, który oznaczony był numerem T3. Chwilę później trafił do sprzedaży i jak ktoś zobaczył cenę wersji 2-terabajtowej to tylko się przeżegnał, bo można było za nią kupić flagowego smartfona i jeszcze by zostało. Samsung odświeżył teraz swoją ofertę dyskową i tak pojawił się Samsung T5. Co zmieniono?

W sumie, nawet wdając się w szczegóły, wychodzi na to, że niewiele. Dysk wygląda niemal identycznie co poprzednik, a nawet ma taką samą grubość (10,5 mm) i wagę (51 gramów). Do różnic można w zasadzie tylko zaliczyć inny kolor obudowy, bo ten nowy Samsung T5 jest dostępny w dwóch – czarnym i niebieskim. Dysk ma też te same pojemności, od 250 GB, przez 500 GB, 1 TB, aż do 2 TB w największej i najdroższej wersji. Dysk jest odporny na wstrząsy powstałe podczas upadku, więc nie powinno się nic stać z danymi jeśli dysk spadnie z około 1,8 m.

dysk-samsung-t5Samsung T5 / fot. Samsung

Tak naprawdę najistotniejszą informacją jest to, że w dysku Samsung T5 jest szybszy standard USB – USB 3.1 drugiej generacji, który zapewnia wyższe prędkości odczytu i zapisu danych. Tym razem prędkość odczytu danych sięga 540 MB/s. Dysk jest oparty na 64-warstwowych pamięciach V-NAND od Samsunga

Wszystkie ceny nie zostały podane, by nie przyprawić kogoś o zawał serca. Póki co znamy tylko cenę tego najmniejszego – 129,99 dolarów, czyli jakieś 480 złotych. W Polsce nowe dyski powinny mieć zbliżoną cenę do Samsunga T3 i zapewne pojawią się na sklepowych półkach gdzieś w październiku, no może pod koniec września. W zestawie znajdziemy dwa przewody USB – jeden z dwoma końcówkami USB Type C, tak by można było podłączyć dysk do smartfona (urządzenie musi mieć Androida minimum w wersji 4.4), a drugi z USB Type C i USB A, żeby podpiąć go np. do komputera.

źródło: Samsung