Na IFA 2017 jest zupełnie inaczej niż na takim MWC. W Berlinie na targach można zobaczyć dosłownej wszystko, od smartfonów, przez lodówki, po samochody. Sporo jest urządzeń, które możemy wrzuci do jednej kategorii – komputery. Asus też kilka pokazał – Zenbook Flip S, Zenbook Flip 14, Flip 15, reszta Vivobooków, a także Zenbooki Pro. 

Asus Zenbook Flip S

Asus rozwija swoją serię Zenbooków i po testach modelu Zenbook UX430 muszę przyznać, że robią to dobrze, a ten o którym wspomniałem jest w moim TOP 5 komputerów osobistych. Nie przepadam za konwertowalnymi rozwiązaniami, ale trzeba napisać, że Asus pokazał Zenbooka Flip S. Podobno to najsmuklejszy ultrabook z obracanym ekranem, który ma 10,9 mm grubości i waży tylko 1,1 kg. Może nie jest to rekord w branży komputerowej, bo są smuklejsze i lżejsze, ale biorąc pod uwagę, że jest to sprzęt konwertowalny, to i tak dobry wynik. Design jest podobny do Zenbooka 3 Deluxe (szczególnie w granatowo-złotym kolorze, który wygląda genialnie), a w środku znajdziemy 8. generację procesorów Intel Core, gdzie tym najwydajniejszym będzie Intel Core i7-8550U, do 16 GB RAM i terabajtowy dysk PCIe SSD. Ekran może mieć rozdzielczość nawet 4K, są też głośniki od firmy harman/kardon, a bateria ma wytrzymać do 11 godzin.

Miałem go przez chwilę w rękach i od razu zauważyłem solidną i sztywną konstrukcję. Łatwo jest to sprawdzić, bo wystarczy złapać matrycę po rogach i poruszać, jeśli się nie wygina to jest bardzo dobrze. I tak jest w ZenBook Flip S, więc o wytrzymałość się nie boję. Podoba mi się też czytnik linii papialrnych, który jest na prawej krawędzi, a nie jak w innych ZenBookach, w touchpadzie.

Asus ZenBook Flip 14 i ZenBook Flip 15

Zenbook Flip 14 i Zenbook Flip 15 to podobne do siebie urządzenia, które – jak można się domyślić po nazwie – różnią się przede wszystkim wielkością ekranu. Ekran jest dotykowy i co ważne, może mieć rozdzielczość dochodzącą nawet do 4K. W obudowie, podobnie jak w modelu Flip S znajdziemy procesor Intel Core i7 ósmej generacji, ale dodatkowo układ graficzny GeForce MX150, więc sprzęt spokojnie poradzi sobie nawet z obróbką filmów. Jeszcze lepiej jest we Flipie 15, gdzie wsadzono maksymalnie 16 GB RAM i kartę GTX 1050. Przestrzeni też nie powinno zabraknąć, bo maksymalnie laptop może mieć 512 GB w formie dysku PCIe SSD (Flip 15 dodatkowo pomieści zwykłego HDD o pojemności 2 TB). Flip 14 waży 1,4 kg, ma niecałe 14 mm grubości, więc śmiało go można nazwać sprzętem mocno mobilnym (szczególnie w tej mniejszej wersji).

Asus ZenBook 13 i ZenBook 3 Deluxe

Pojawiły się też odświeżone, topowe i znane już nam ZenBooki. Przyznam, że od czasu premiery pierwszego ZenBooka 3 od razu mi się spodobał, można powiedzieć, że od pierwszej do ostatniej śrubki. Odświeżenie polega w zasadzie na nowym środku. Skoro pojawiła się nowa generacja procesorów Intela i nowe grafiki to takie też trafiły do ZenBooków. Mamy zatem procesory Intel Core 8. generacji MX150 w „trzynastce”. Co ciekawe, ZenBook 3 Deluxe, mimo większej, bo 14-calowej matrycy, ma jednocześnie mniejszą grubość (12,9 mm) i wagę (1,1 kg).

No dobra, na koniec ceny. Można uznać, że są raczej na normalnym poziomie jak dla tak wykonanego i wyposażonego sprzętu. Za ZenBooka Flip 14 zapłacimy przynajmniej 799 euro, a na większą wersję ZenBook Flip 15 będzie trzeba przeznaczyć 899 euro. Jak na złość nie podano ceny ZenBooka Flip S (no chyba, że coś przegapiłem), który z tej trójki zainteresował mnie najbardziej. Jednocześnie macie też odpowiedź, który z nich jest według mnie najciekawszy.