Niedawno firma Apple zaprezentowała nowe smartfony – iPhone 8, iPhone 8 Plus i iPhone X. Trafiły już do wielu osób, które wyczekały swoją sztukę w mniejszych niż zazwyczaj kolejkach, w tym pewnego użytkownika z Tajwanu, który z wielkim przytupem przekonał się o nie tylko technicznej mocy swojego smartfona, ale też gorącym „killer-ficzerze”. Jak się potem okazało problem dotknął iPhone 8 Plus, uważanego przez wielu za najlepszy telefon na rynku. Czy iPhone’a 8 Plus czeka taka sama historia co Samsunga Galaxy Note 7 czy był to jedynie odosobniony przypadek?

Urządzenia serii iPhone 8 i iPhone X były od dawna wyczekiwane przez mnóstwo osób, a już w momencie wejścia smartfonów na rynek, te otrzymały tytuł jednych z najwydajniejszych obecnie telefonów. Nie trzeba było czekać długo na pierwsze potknięcie Apple’a, które dotyczy nowych iPhone’ów. Z Tajwanu docierają informacje o wybuchu urządzenia podczas ładowania. Jak relacjonuje właścicielka smartfona, podłączyła go do oryginalnej ładowarki (dołączonej do zestawu), a ten już po około trzech minutach postanowił zrobić „boom”. Warto podkreślić, iż iPhone 8 Plus w chwili podpinania do kabla miał 70%, więc jest to pułap, na którym smartfony nie osiągają już tak wysokich temperatur podczas ładowania. Dlatego też za bezpośrednią przyczynę wybuchu nie powinno się traktować przegrzania, tylko inne czynniki, zwłaszcza, że smartfon rozszczelnił się po bardzo krótkim czasie od momentu podłączenia do gniazdka. Telefony tak szybko się nie nagrzewają.

Apple iPhone 8 Plus z rozszczelnioną obudową / fot. cnbeta

Na powyższym zdjęciu widzimy skutki wybuchu urządzenia. Nie jest to aż tak dramatyczne jak w przypadku samozapłonu Galaxy Note 7, ale po zdjęciach łatwo wywnioskować, że w środku smartfona wytworzyła się duża siła, bo szklany panel odseparował się od bocznej ramki. Właścicielce nowego iPhone’a 8 Plus na szczęście nic się nie stało. Telefon został już odesłany do fabryki, gdzie zostanie zapewne bardzo dokładnie sprawdzony, a potem poznamy ekspertyzę i przyczynę tego wypadku.

Nie jest to zapewne dobra wiadomość dla amerykańskiego producenta Apple – takie przypadki bardzo szybko nabierają rozgłosu. Miejmy nadzieję, że wybuch iPhone’a 8 Plus był tylko epizodem i więcej się nie powtórzy, choć to zweryfikuje najbliższa przyszłość. W przeciwnym wypadku firma Apple będzie musiała podjąć zdecydowane kroki mające na celu zażegnanie problemu, nawet w tak drastyczny sposób jak wycofanie smartfona z rynku. W przypadku konkurencyjnego Samsunga decyzja o zakończeniu masowej produkcji Galaxy Note 7 była trafiona. Zdaje się, że większość zapomniała już o aferze z udziałem „Notatnika”. Producent odbudował swoje dobre imię, co widać po wynikach sprzedaży najnowszych flagowców, szczególnie Galaxy Note 8 (mimo wysokiej ceny)

źródło: cnbeta, GizmoChina