Harmonogram premier topowych smartfonów Samsunga jest już zapewne wielu osobom znany. Co roku w lutym Samsung prezentuje flagowce z linii Galaxy S (wyjątkiem jest Galaxy S8, który z powodu wad fabrycznych Galaxy Note 7 został pokazany z miesięcznym opóźnieniem, wszystko w celu dokładniejszego przetestowania urządzenia przed wprowadzeniem go na rynek), a w drugiej połowie roku linię Galaxy Note. Nikogo zatem nie powinien dziwić fakt wzmożonych prac nad przyszłorocznymi modelami Samsunga. Okazuje się, że rozpoczęły się prace nad systemem dla Galaxy S9.

Obecnie trwa rewelacyjna sprzedaż Samsunga Galaxy S8 i Galaxy Note 8, ale rok 2017 zbliża się ku końcowi, dlatego coraz częściej wspomina się już o smartfonach, które zadebiutują w 2018 roku. O tym, że południowokoreański producent pracuje już nad następcami tegorocznych topowych modeli wiadomo już od dawna. Teraz dowiedzieliśmy się, że ruszyły prace nad systemem dla Galaxy S9 i Galaxy S9+, które oznaczone będą odpowiednio SM-G960F i SM-G965F. Spekuluje się, że oprogramowanie dla Dziewiątek będzie kryło się pod nazwą kodową G960FXXU0AQI5 i G965FXXU0AQI5, analogicznie dla mniejszej i większej wersji. Nadchodzące flagowce będą oczywiście pracowały pod kontrolą systemu operacyjnego Android 8.0 Oreo.

O Galaxy S9 od dłuższego czasu krążą plotki i spekulacje, dotyczące wyglądu, funkcji i możliwości. Wiele z nich traktuje o zwiększeniu powierzchni wyświetlacza, który ma mieć jeszcze mniejszą ramkę wokół. Warto wspomnieć, że ekran w Galaxy S8 zajmuje około 83% przedniego panelu, a w Galaxy Note 8 to już jakieś 84%, zatem spekulacje mogą nie być bezpodstawne i Samsung jeszcze bardziej będzie chciał zwiększyć tę granicę. Oznaczać to może, że faktycznie wyświetlacz w przyszłorocznych flagowcach może zająć jeszcze większą powierzchnię, tym samym pomniejszając ramki. Z wielu informacji wynika też, że Samsung zaczął już odbierać dostawy ekranów do Galaxy S9. Zwykle odbywa się to w listopadzie, ale w tym roku zdecydowano się wcześniej dostarczyć te części. Niewykluczone, że przyszłe flagowce zostaną wyposażone w te same wyświetlacze co teraz, czyli Infinity Display o przekątnej 5,77 cala i 6,22 cala.

Znając życie, Samsung ponownie uprzedzi konkurencję i jako pierwszy zgarnie pierwszą partię procesorów Snapdragon 845, dzięki któremu Galaxy S9 będzie bardzo wydajnym smartfonem i znów zawiesi bardzo wysoko poprzeczkę innym producentom. Patrząc na taki obrót spraw można byłoby sądzić, że premiera smartfonów może nastąpić rekordowo wcześnie, nawet w styczniu. Jednak ja osobiście uważam, że prezentacja Galaxy S9 odbędzie się standardowo, czyli w lutym podczas MWC w Barcelonie. Według mnie wcześniejsze rozpoczęcie prac nad kolejnymi flagowymi modelami zostało wymuszone wnikliwymi i dość długotrwałymi testami urządzeń, w celu uniknięcia nieoczekiwanych wad fabrycznych z jednoczesnym dotrzymaniem terminu premiery. Po aferze z samozapłonami Galaxy Note 7 firma musi dbać o bezpieczeństwo i nie może ponownie dopuszczać do podobnych przypadków.

 źródło: Sammobile