Każdy producent smartfonów ma swój wewnętrzny system udostępniania aktualizacji oprogramowania na swoje urządzenia. Zapewne wielu użytkowników jak by tylko mogło, zmieniłoby procedury panujące w koncernach technologicznych, które na piedestał wystawiają głównie swoje flagowe urządzenia, zapominając przy tym o równie dobrych, ale tańszych modelach. Jest jednak takie producent, który na równi ma traktować czołowe smartfony z tymi z klasy budżetowej – Nokia w rękach HMD Global. Podczas prezentacji nowych telefonów fińska firma zapowiedziała wsparcie dla wszystkich modeli do… Androida 9.0 P. Czy to na pewno dobre posunięcie?

Wczoraj na Filipinach odbyła się uroczysta, lokalna premiera flagowego smartfona Nokia 8. Była to również doskonała okazja, by obwieścić swoją nową strategię dotyczącą między innymi aktualizacji systemu. Jak się okazuje, producent udostępni nowszą wersję Androida nie tylko tym najlepszym modelom, ale i także tym starszym, należącym do klasy budżetowej, począwszy od Nokii 2. Warto podkreślić, że nie dotyczy to tylko Androida Oreo, ale wsparcie obejmie też przyszła wersja (Android 9.0 P), o której wiemy tylko tyle, że kiedyś będzie, bo system nie został jeszcze zapowiedziany.

Pomysł jest bardzo dobry. Nikt z klientów nie będzie się teraz czuł pokrzywdzony (bez względu na klasę i wiek posiadanego smartfona), bo będzie miał najnowszy system. Konkurencja powinna teraz wziąć przykład z Nokii, która zasłynęła już z sumiennego udostępniania Androida Oreo dla swoich urządzeń. Zdaje się, że segment oprogramowania dla firmy jest niezwykle ważny, w przeciwieństwie do innych producentów, którym nie zawsze śpieszy się z pracami nad nowymi wersjami systemu.

Jeżeli chcecie obejrzeć konferencję HMD Global, możecie zerknąć Facebooka. Wszystko było transmitowane na żywo przez Nokia Revolution.

Jednak wszystko ma drugą stronę medalu. Udostępnienie aktualizacji nawet tym starszym i słabszym modelom, z technicznego punktu widzenia może budzić wątpliwości. Biorąc pod uwagę, dość słabą specyfikację Nokii 2 (najsłabszą z całej serii), urządzenie może zwyczajnie nie sprostać wymaganiom tak zaawansowanego oprogramowania, jakim będzie przyszłoroczna edycja Androida. Ciekawe jest jednak to, że nikt, w tym także fiński producent, nic nie wie o kolejnej odsłonie systemu, a już deklaruje tak daleko idące plany. Wydawanie zatem osądów o dobrym działaniu smartfonów z najniższej półki jest bardzo ryzykowne. Oczywiste jednak jest, że flagowiec Nokia 8 bezproblemowo obsłuży przyszłoroczną wersję, tym bardziej, że mówimy tutaj o niemal czystym Androidzie. Miejmy nadzieję, że po oficjalnej prezentacji Androida P, HMD nagle nie wycofa się z tej obietnicy i postąpi zgodnie z ogłoszoną wczoraj strategią.

źródło: Nokia Revolution, Phone Arena przez Tabletowo