Topowe smartfony Samsunga co roku osiągają doskonałe wyniki sprzedaży, czego zasługą jest nie tylko najlepsza specyfikacja, ale też fakt, że często są uznawane za smartfony kompletne. Od lat obserwujemy systematyczny postęp technologiczny, co doskonale widać, gdy przykładowo weźmiemy do jednej ręki najnowszego Galaxy S8, a do drugiej Galaxy S6, który wcale takim staruszkiem nie jest. Czy zatem Ósemka jest najpopularniejsza? Sierpniowy raport Korea Herald wskazuje na większy o 20% popyt na zeszłoroczne flagowce Samsunga.

Można zakładać, że przedsprzedaż smartfonów Galaxy S8 i Galaxy S8+ była taka jaką wymarzył sobie producent – w niespełna miesiąc odnotowano sprzedaż aż miliona egzemplarzy. Jest to rekordowy wynik, który ewentualnie może zostać przebity tylko przez przyszłoroczne modele Galaxy S9. The Korea Herald raportuje, że popyt na smartfony Galaxy S8 zmalał i jak pokazują statystyki z sierpnia, tegoroczne flagowce po udanej przedsprzedaży, sprzedawały się o 20 % wolniej od Samsungów Galaxy S7 i Galaxy S7 edge. W ciągu dwóch miesięcy koreański producent odnotował sprzedaż 9,8 milionów egzemplarzy Galaxy S8, podczas gdy zeszłoroczne topowe modele w tym samym okresie rozeszły się w ilości 12 milionów sztuk.

Za bezpośrednią przyczynę mniejszego popytu na smartfony Samsung Galaxy S8 traktuje się odmówienie przez producenta udostępnienia danych sprzedażowych obu modeli. Firma z Korei Południowej motywowała tę decyzję tym, że tegoroczne flagowce były początkowo dostępne jedynie na trzech kontynentach, podczas, gdy smartfony Galaxy S7 weszły na rynek jednocześnie na niemal całym świecie, zatem wyniki byłyby niemiarodajne.

Pojawiły się też pewne statystyki, które pokazują jaki smartfon Samsunga z najwyższej półki jest najpopularniejszy. Okazuje się, że to Samsung Galaxy S7 jest najbardziej pożądanym smartfonem, wyprzedzając przy tym tegoroczne modele. W takich Stanach Zjednoczonych telefon ma 10,7 % udziału rynkowego, a Galaxy S8 osiągnął wynik 5,8 %. Ponadto, zaskoczeniem jest to, że nieco starsza generacja, czyli Samsung Galaxy S5 plasuje się z wynikiem 4,6 %. W wielu europejskich krajach ugruntowaną pozycję rynkową ma właśnie Samsung Galaxy S7 i Galaxy S7 Edge, a nieco słabiej wypadają ich następcy. Przykładowo w Szwecji Ósemki plasują się z wynikiem 6,8 %, w Szwajcarii zaś 8,6 %, natomiast za naszą zachodnią granicą jest to zaledwie 5,1 %. Szkoda, że nie znamy takich danych z Polski, ale jestem pewien, że u nas też wyżej jest generacja z ubiegłego roku niż ta najnowsza. Galaxy S7 to nadal świetny smartfon z genialnym aparatem i topowymi podzespołami, który po premierze Galaxy S8 jeszcze zmniejszył swoją cenę.

1. Samsung Galaxy S8+ jest teraz w takiej cenie, w jakiej powinien być od początku
2. Android 8.0 Oreo dla Samsungów Galaxy S8 – lada chwila ruszają beta testy!

W statystykach sprzedażowych mimo wszystko brylują zeszłoroczne czołowe urządzenia. Być może dla wielu osób cena modeli Galaxy S8 wydała się zaporowa i wybór Galaxy S7 lub S7 Edge był najrozsądniejszym posunięciem, zwłaszcza, że różnica w specyfikacji technicznej obu modeli jest nieznaczna. Biorąc pod uwagę fakt, że zbliża się premiera smartfonów Galaxy S9, a zeszłoroczne flagowce schodzą powoli z rynku, cena Galaxy S8 i Galaxy S8+ będzie spadać, co może wpłynąć na większe zainteresowanie właśnie tymi modelami. Zresztą, jest sporo osób, które czekają i kupują flagowce z rocznym opóźnieniem (np. po premierze Galaxy S9 będą rozglądać się za Galaxy S8). Jest to jakaś taktyka.

źródło: gsmarena, AppBrain