Apple iPhone X powstał na dziesięciolecie iPhone’a, ale pojawił się równocześnie z iPhonem 8 i iPhonem 8 Plus. Pewnie dla nikogo nie jest zaskoczeniem, że najnowsze smartfony cieszą się bardzo dużym zainteresowaniem. Ale producent nie przewidział jednego – iPhone X z pewnością będzie bardziej rozchwytywany niż Ósemki, mimo tego, że jego sklepowa premiera jeszcze przed nami. Okazuje się, że ilość wyprodukowanych sztuk jest bardzo ograniczona i nie każdy się załapie w pierwszej turze, stąd też Apple rozpoczęło dystrybucję tylko w wybranych krajach.

Od 2007 roku możemy obserwować ścieżkę, którą podąża firma z Cupertino – z generacji na generację urządzenia Apple dokonywały coraz to większego postępu technicznego, starając się jednocześnie dorównać konkurencji. Smartfonom od Apple od początku swojego istnienia niezmiennie towarzyszą te same cechy – wzornictwo, design, wsparcie i niezawodność. W sumie to dzięki pierwszemu iPhone’owi inne smartfony wyglądają tak jak wyglądają. Trzymając w rękach iPhone’a 3GS i najnowszego iPhone X ma się wrażenie, że koncepcja została ta sama, mimo, iż technicznie dzieli je ogromna przepaść. Apple iPhone X jest trochę takim badaczem rynku, a producent chce sprawdzić jak na „bezramkowy” wyświetlacz zareagują użytkownicy. Jeżeli zostanie dobrze przyjęty to niewykluczone, że przyszłoroczne iPhone’y pójdą podobną drogą.

Apple rozpoczął już dystrybucję swoich jubileuszowych iPhone’ów X, na które zapewne wiele osób wyczekiwało z niecierpliwością. Początkowo dostępność smartfonów będzie bardzo ograniczona, a jednym z powodów jest prawdopodobnie kamera z technologią TrueDepth. Podobno jest problem z dostępnością jednego z komponentów, co automatycznie przekłada się na opóźnienia w dostawach smartfonów. Warto wspomnieć, że iPhone X ma pojawić się oficjalnie na rynku już 3 listopada, jednak tylko w wybranych krajach. Smartfony opuściły już chińskie fabryki, ale w pierwszej kolejności trafią tylko do Holandii i Zjednoczonych Emiratów Arabskich, skąd zostaną jeszcze przekazane dalej. Niestety początkowa dystrybucja urządzeń jest bardzo skromna, bowiem obejmuje niespełna 50 tysięcy egzemplarzy, co w skali światowej wygląda bardzo słabo.

1.
2.

Zapotrzebowanie jest ogromne, ale i tak są problemy, by wszystkich zaspokoić, mimo tego, że Foxconn zwiększył produkcję niemal czterokrotnie, do około 400 tysięcy sztuk tygodniowo. Ale tak może być tylko na początku, bo jak twierdzi Ming-chi Kuo, do końca tego roku z fabryki wyjedzie ponad 30 milionów nowych iPhone’ów.

źródło: Digitimes