Mógłbym napisać, że Chińczycy cały czas mnie zaskakują, ale wiecie co, chyba już do tego się przyzwyczaiłem. Po prostu wiedziałem, że do tego dojdzie, że jak tylko pojawi się Samsung Galaxy Note 8 (recenzję możecie przeczytać tutaj) to od razu jakaś bardzo egzotycznie brzmiąca firma pokaże swoją wersję „Notatnika”, jakże mocno jest inspirowaną tym jedynym i prawdziwym. Długo nie trzeba było czekać, bo mamy klon Galaxy Note 8, który kryje się pod nazwą Meiigoo Note 8. 

Kojarzycie Meiigoo? Pewnie niektórzy z Was pierwszy raz widzą taką markę. Mnie gdzieś tam mignęła kilka razy przed oczami jak przeglądałem ofertę chińskich sklepów, jakoś mocno się nią nie interesowałem, ale nadal zastanawiam się jak prawidłowo wymówić tę nazwę. Może „Mejgu” albo „Mejdżu”? Nieważne, ale jakbyście wiedzieli to dajcie znać. Wracając do tego chińczyka, ostatni raz mignął mi przy okazji Meiigoo S8. Tak, uprzedzając pytania, kopię Ósemki też zrobili. A teraz przyszedł czas na Meiigoo Note 8, który w porównaniu z prawdziwym „nołtem” kosztuje jakieś 6 razy mniej.

Meiigoo Note 8 / fot. Meiigoo (Youtube)

Smartfon Meiigoo Note 8 wygląda trochę tak jak mniejszy, nieco brzydszy i mniej znany brat, klon Galaxy Note 8. Mocno nawiązuje do niego pod względem obudowy, szczególnie patrząc na tył, gdzie widać niemal identyczne ułożenie aparatów, diody doświetlającej i czytnika linii papilarnych. Przód już nie robi takiego wrażenia, ale widać, że poszli za trendem, bo mamy tutaj 5,99-calowy wyświetlacz w wydłużonych proporcjach i rozdzielczość 2160 x 1080 pikseli. Spoglądając na specyfikację to smartfon nawet nie umywa się do Note 8, ale jeśli weźmiemy do porównania jakiś smartfon za 600-700 złotych to już zupełnie inaczej sprawa wygląda.

Meiigoo Note 8 / fot. Meiigoo

Meiigoo Note 8 przez kilka dni można wyrwać za 159,99 dolarów, więc wychodzi niecałe 600 złotych z rejestrowaną, darmową wysyłką (za kuriera trzeba dopłacić minimum 7 dolarów). W takiej cenie to nawet dla samego sprawdzenia warto się zainteresować tym modelem. Jest dostępny w trzech kolorach: czarnym, niebieskim i złotym. Tak na szybko, w smartfonie mamy procesor MediaTek MTK6750T, który swoją premierę miał w styczniu 2016 roku, 4 GB RAM i 64 GB pamięci wewnętrznej, 13-megapikselowy aparat z drugim dodatkowym o nie znanej mi matrycy, który odpowiada między innymi za efekt „bokeh”. Jest też USB Type C przez które naładujemy baterię o pojemności 3300 mAh. Jest też dual SIM i Android 7.0, podobno w czyściutkiej odsłonie.

Zainteresowani czy hasztag nikogo? 🙂

źródło: Meiigoo, GearBest