Bang! Szykujcie pieniądze, bo zbliża się GPD Win 2

Aż podskoczyłem z krzesła o mało nie opluwając ekranu jak zobaczyłem informacje o GPD Win 2. Sądziłem, że po tym jak pokazali GPD Pocket to pójdą bardziej w tę stronę i będą starali się rozwijać to urządzenie, ale pod kątem biznesowym. Ale jak bardzo się myliłem, bo druga generacja kieszonkowego konsolo-komputera jednak się pojawi! Co tam wymarłe PSP, co tam rewolucyjne Nintendo Switch, to dopiero będzie przenośne urządzenie, na którym bez problemu odpalisz GTA V.  

Poprzednik, czyli GPD Win dostarczył mi sporo frajdy i moja reakcja była podoba do tej z dzisiaj jak zobaczyłem go pierwszy raz. Podczas testów udało mi się na tym sprzęcie zrobić niemal wszystko to co na stacjonarnym komputerze, ale po pewnym czasie okazało się, że w kilku aspektach GPD wymagał pewnych poprawek. Wiadomo, nic nie jest idealne, a szczególnie coś, co pojawia się pierwszy raz i było finansowane w kampanii crowdfundingowej. Nie mniej, nadal jest to urządzenie jedyne w swoim rodzaju, które doczekało się kilku wersji, gdzie najpierw dostało lepszy procesor, a potem aluminiową obudowę, która wpłynęła na nieco niższe temperatury podczas pracy. Spoglądając na GPD Win 2 od razu widzę, że sporo udoskonalono, co bardzo mnie cieszy. Spójrzmy zatem na szczegóły.

Przede wszystkim GPD Win 2 trochę przytył (460 gramów), ale w dobrej wierze. Obudowa jest większa i nie wygląda już jak coś co wyszło z połączenia futerału na okulary i turystycznej mydelniczki. Lepiej rozplanowano ułożenie wszystkich elementów, co z pewnością wpłynie na dużo wyższy komfort obsługi – w przypadku pierwszej generacji jednak czegoś mi brakowało, a dosięgnięcie zewnętrznych przycisków spustowych podczas grania było mocno utrudnione. Znacznie korzystniej wygląda też klawiatura, która została umieszczona centralnie i mocno przeorganizowana, gdzie wszystkie przyciski są obok siebie, a power przeniesiono na środek. Zamieniono też miejscami gałki analogowe z przyciskami ABXY i krzyżakiem przez co te pierwsze są bliżej zewnętrznych krawędzi. Mimo tego, że nie miałem jeszcze tego urządzenia w rękach to już wiem, że pod względem ergonomii jest o klasę wyżej.

Ekran urósł do 6 cali i nadal ma rozdzielczość 1280 x 720 pikseli. I duże zimne producentowi za to, bo Full HD jest tutaj zbędne, tym bardziej, że na niższej rozdzielczości będziemy mogli wyciągnąć więcej klatek w grach. Dopełniając informacje o wyświetlaczu napiszę jeszcze, że pochodzi od firmy Sharp i według specyfikacji jest pokryty szkłem Gorilla Glass 4. Znacznie ciekawiej robi się „w środku”, gdzie wysłużonego Atoma zastąpiono procesorem Intel Core m3-7Y30, którego znajdziemy też w podstawowej wersji najnowszego Surface Pro od Microsoftu. Procesor ma wbudowaną grafikę Intel HD 615, która będzie w stanie odpalić GTA V w prawie 40 klatkach na sekundę. Wcale nie żartuję, wystarczy spojrzeć na krótki gameplay, który dodałem na dole. Do tego jest jeszcze 8 GB pamięci RAM (1866 MHz), więc dwa razy więcej niż w pierwszym GPD, ale dopiero informacja o dysku na dobre wykręciła mi suty.

W GPD Win 2 zastosowano dysk SSD o pojemności 128 GB w standardzie M.2 (2242), którego w razie potrzeby możemy wymienić na większy. Grunt, by dobrać odpowiednią długość dysku – 42 mm. 

Nadchodzący GPD doczeka się też wydajniejszego chłodzenia z radiatorem i wentylatorem automatycznie dostosowującym swoją prędkość (nie będzie już 3-stopniowego przycisku do przełączania). Podobnie jak w poprzedniku, wszystkie gniazda zostały ulokowane na tylnej krawędzi, ale tutaj też można dostrzec kilka zmian. Będzie USB Type C, mini jack, slot na kartę pamięci microSD, pełnowymiarowe USB 3.1 i micro HDMI, które zastąpiło standard mini. Nowością są dodatkowe przyciski R3 i L3, czyli tak zwane „triggery” i dwusilnikowy system wibracji, przykładowo jak w padach do konsoli.

gpd-win-2-ports

W urządzeniu siedzą dwie baterię po 4900 mAh, więc przy tym procesorze i ekranie spokojnie wystarczy energii na kilka godzin grania czy nawet kilkanaście godzin zwykłej pracy. Ale to nic, bo nawet jeśli akumulator się rozładuje to bardzo szybko go naładujemy – do połowy w raptem 30 minut. Ma to być zasługą szybkiego ładowania przez USB Power Delivery. Widać, że chłopaki z GamePad Digital podeszli na poważnie do tematu i nadal chcą rozwijać swój autorski projekt. Aż strach pomyśleć jak do GPD Win 3 wsadzą lepsze podzespoły niż ma moja stacjonarka. Wszystko to zapowiada się genialnie, jeszcze lepiej wygląda „na papierze” i mam nadzieję, że tak pozostanie, do czasu pierwszych recenzji. Urządzenie będzie miało system Windows 10 Home.

Recenzja GPD WIN Gamepad. Nigdy nie sądziłem, że zmieszczę komputer w kieszeni

GPD Win 2 rozpocznie podobnie jak Jedynka, czyli kampanią na Indiegogo w połowie stycznia 2018 roku. Pierwsze dostawy są planowane na kwiecień, a ja tylko przypomnę, że właśnie w kwietniu mam urodziny. No dobra, na koniec zerknijcie jeszcze na to, jak wygląda GTA V na GPD Win 2. Nie mam pytań 🙂

źródło: Open ConsolesLiliputing, PC Watch

Słowa kluczowe

Wszelkie prawa zastrzeżone - galaktyczny.pl