Chyba ktoś tam z Samsunga trochę się pośpieszył albo po prostu zrobił to celowo, bo w końcu mamy do czynienia z najbardziej podstawowym smartfonem tego producenta na 2018 rok. Chodzi o tytułowego budżetowca, który niespodziewanie pojawił się na oficjalnej stronie producenta, tym razem rosyjskiej. Przed Wami Samsung Galaxy J2 2018, którym Koreańczycy powalczą w najtańszej półce cenowej. 

Pewnie zaraz napiszecie, że ten cały Galaxy J2 (2018) nie ma nawet startu do choćby takiego Xiaomi Redmi 4A, bo i ten i ten kosztują podobnie, ale ten drugi ma nieporównywalnie lepszą specyfikację, na czele z większą ilością pamięci czy pojemniejszą baterią. Nie jestem jakimś wyznawcą #XiaomiLepsze, ale tutaj muszę się zgodzić – „siałomi” wygrywa, mimo tego, że wcale takim świeżym urządzeniem nie jest. Przypomnę, że pierwsze wzmianki o nim pojawiły się ponad rok temu, a do Polski trafił w lutym ubiegłego roku. Ale wiecie co, Samsung chyba niewiele sobie z tego robi, bo ten budżetowiec i tak się sprzeda, czy to na lokalnym rynku, czy tylko u operatorów, ale się sprzeda. Bo będzie tanim samsungiem. Dla dzieci, jako pierwszy smartfon albo dla osób, które kompletnie nie przywiązują uwagi do parametrów, a chcą po prostu mieć zgrabny, mały i tani telefon z dotykowym ekranem.

Samsung znowu poskąpił pamięci, ale jest i tak znacznie lepiej niż w takim Galaxy J1 i tylko trochę słabiej niż w Galaxy J3 (2017), który w Polsce jest do kupienia za minimum 679 złotych. Samsung Galaxy J2 2018 ma podobno kosztować coś koło 115 euro, więc przy dobrych wiatrach jest w stanie zmieścić się w 5 stówkach. Problem tylko w tym, że… może w ogóle nie pojawić się w Polsce, a przynajmniej na tę chwilę nie ma żadnych przesłanek by było inaczej.

Galaxy J2 w edycji 2018 będzie dysponował pamięcią RAM w ilości 1,5 GB, a użytkownik będzie mógł korzystać z tego, co zostanie z 16 GB pamięci wewnętrznej. Małym zaskoczeniem dla mnie jest procesor, bo zamiast jakiegoś Exynosa w środku znalazł się czterordzeniowy Snapdragon 425 od Qualcomma. Będzie 8 megapikseli z tyłu, 5 megapikseli z przodu i bateria o pojemności 2600 mAh. Nie będzie natomiast Oreo, a z pudełka smartfon wyciągniemy z Androidem 7.1.1 Nougat i raczej nic tutaj się nie zmieni, bo wątpię, że „Jotka” kiedykolwiek dostanie aktualizację. Wyświetlacz ma 5 cali i rozdzielczość… nie HD, tylko 540 x 960 pikseli. Tak, mamy 2018 rok. Plus chociaż za to, że nie wsadzili jakiegoś „pacierucha”, a matrycę Super AMOLED.

źródło: Samsung przez PhoneArena