Gdybym miał wybrać jedną z ważniejszych funkcji, które pojawiły się w smartfonach w 2017 roku to z pewnością na liście znalazłoby się nagrywanie super slow-motion z ostatnich flagowców od Sony. Nagrywanie filmów w 960 klatkach na sekundę zadebiutowało w Xperii XZ Premium, a potem jeszcze trafiło do nowszej Xperii XZ1 i Compacta i krótko mówiąc, zrobiło robotę. Samsung też będzie miał coś podobnego, coś co może trafić do nadchodzącego Samsunga Galaxy S9.

Sony pokazało, że można. Można umieścić w smartfonie trochę technologii z profesjonalnych kompaktów, co według mnie było o wiele bardziej przemyślane i sensowne niż wrzucanie do niego matrycy 4K. Ale, Sony jak to Sony… wiecie o co chodzi. Nie mniej, do czasu pojawienia się Xperii XZ Premium nie było smartfonu, który miałby tak szerokie możliwości biorąc pod uwagę nagrywanie w zwolnionym tempie. Było mnóstwo materiałów pokazujących jak wygląda świat w 960 klatkach od Sony i mimo tego, że nagranie trwało chwilę i było „tylko” w HD to w sumie „przyjęło się”, bo każdy kto miał w rękach ten smartfon mówił, że to jego kluczowa funkcja.

Kwestią czasu było aż podobne rozwiązania trafią do smartfonów innych producentów i chyba nikogo nie zaskoczę jeżeli napiszę, że nagrywanie w super slow-motion będzie miał też Samsung Galaxy S9 i jego większa wersją z plusem. Dowiedzieliśmy się tego już jakiś czas temu na „specyfikacji z pudełka”, a teraz trochę informacji o samej technologii udostępnił nam Samsung na swojej stronie. Oczywiście nie ma tam słowa o smartfonach, które będą miały takie możliwości, ale jest dokładnie opisany nowy sensor ISOCELL, który zapewne pojawi się w TYCH smartfonach. Nie wdając się we wszystkie szczegóły techniczne (te możecie zobaczyć na stronie ze źródła), aparat w przyszłych flagowcach Samsunga będzie mógł nagrywać wideo w Full HD i 480 klatkach na sekundę. Mniej klatek niż w Sony, ale za to w wyższej rozdzielczości. Zakładam, że efekt będzie podobny, ale zastanawiam się, czy te 480 fps’ów to będzie szczyt możliwości czy może po zmianie do HD też będzie 960 klatek? Tego jeszcze nie wiemy, ale zapewne w najbliższym czasie się dowiemy.

Dla mnie aparat w Samsungach, szczególnie w takim Galaxy S8 czy Galaxy Note 8, zawsze miał miano tego najbardziej uniwersalnego, bo można było wyjąć smartfon z kieszeni, cyknąć i zrobić zadowalające zdjęcie w praktycznie każdych warunkach. Teraz ma dojść jeszcze tryb zwolnionego nagrywania (a i pewnie jakieś inne udoskonalenia), więc już w ogóle będzie „wow”. A Wy co sądzicie? Wybieracie Full HD w 480 klatkach czy może dwukrotnie więcej klatek przy HD?

źródło: Samsung przez PhoneArena