Powiem Wam, że nie musiałem nawet spoglądać na opis czy nazwę, by dowiedzieć się od kogo jest ten produkt. Wystarczyło zdjęcie i było wszystko jasne. Proszę Państwa, Xiaomi, a raczej marka, która należy do Xiaomi, pokazała w końcu kieszonkową drukarkę do zdjęć. W końcu, bo do tej pory był to tylko jeden z crowdfundingowych projektów. Z pewnością będzie to tańsza alternatywa dla HP Sprocket, ale wyróżniająca się też jedną, bardzo ciekawą funkcją. Krótko mówiąc, dzięki tej drukarce i dedykowanej aplikacji będziemy mogli ożywić nasze zdjęcia.

Pełna nazwa tego ustrojstwa to XPRINT Pocket AR Photo Printer, więc umówmy się, że dla dobra ogółu w dalszej części tekstu będę starał się to jakoś skracać. Jest to drukarka kieszonkowa (pewnie zastanawiacie się kim był ten Kieszonkow?), więc jak sama nazwa wskazuje ma niewielkie wymiary, dokładnie 133 x 80 x 27 mm i waży 237 gramów (268 gramów, gdy załadujemy ją papierem). Można zatem ją przyrównać do nieco grubszego powerbanku. A skoro o powerbanku mowa, to drukarkę można z takiego ładować, bo w środku znajduje się akumulator o pojemności 640 mAh. Nie ma informacji na jak długo wystarczy, ale mam nadzieję, że kiedyś to sprawdzę, jak tylko ten gadżet trafi do mnie na testy.

Kieszonkowa drukarka XPRINT / fot. mydrivers

Wydrukowane zdjęcia mają wielkość 54 x 86 mm, więc są raczej skromnymi, prostokątnymi odbitkami, ale najlepsze jest to, że – jak wspomniałem na wstępie – możemy je w pewien sposób „obudzić”. Nie jest jeszcze dokładnie wyjaśnione jak to się dzieje, ale można łatwo się domyślić, spoglądając na poniższą animację. Wygląda to mniej więcej tak, że w trakcie robienia zdjęcia, dedykowana aplikacja zapisuje też kilkusekundowy film (coś jak funkcja Live Photos). Z drukarki wyjeżdża zdjęcie z jedną klatką z tego filmu i jeśli je podstawimy pod aparat to aplikacja rozpozna zdjęcie i uruchomi wcześniej nagrany materiał, niejako „przypisany” do zdjęcia. Sprytne. Xiaomi deklaruje, że aplikacja jest w stanie rozpoznać zdjęcie w zaledwie 0,28 sekundy.

Kieszonkowa drukarka Xiaomi łączy się ze smartfonem przez Bluetooth, ale sam proces parowania można przyspieszyć dzięki technologii NFC. Działa ze smartfonami, które mają system Android (5.0 lub wyżej) lub sprzętem z iOS minimum w wersji 9.0. Sprzęt ma być dostępny na początku marca 2018 roku w cenie… no właśnie. Pojawiła się kwota na poziomie 63 dolarów za samą drukarkę, ale raczej spodziewałbym się wyższej kwoty jak tylko drukarka trafi do chińskich sklepów. Jeśli nie przekroczy 100 dolarów to będzie dobrze.

Sukces takich drukareczek zależy przede wszystkim od kosztów wydruku. Tutaj ma być znośnie, bo komplet 20 arkuszy do drukarki ma kosztować około 6 dolarów. Dla porównania, za drukarkę HP Sprocket trzeba zapłacić minimum 499 złotych, a papier fotograficzny w ilości 20 sztuk kosztuje około 40-50 złotych.

źródło: mydrivers