xiaomi-redmi-5-plus

Teraz każdy Janusz będzie miał smartfon z ekranem 18:9. Wszystko dzięki Xiaomi Redmi 5 i Redmi 5 Plus

Mam wrażenie, że smartfony Xiaomi jakoś szybciej po swojej oficjalnej premierze trafiają do Polski. Zapewne jest to spora zasługa oficjalnego dystrybutora, któremu też pewnie zależy, by szybko wprowadzić nowości do sprzedaży, ale też samych, nazwijmy ich, bardziej doświadczonych użytkowników, którzy zaraz po premierze ściągają nowe smartfony bezpośrednio z Chin. Czy tak, czy tak, popularność rośnie i taki stan na pewno się utrzyma, a to wszystko za sprawą Xiaomi Redmi 5 i Redmi 5 Plus, które debiutują w Polsce. 

Zanim o samych smartfonach, pozwólcie mi na małą dygresję. Nie ma co ukrywać, wyświetlacze o nieco wyższych proporcjach niż te standardowe zmieniły i nadal zmieniają oblicze smartfonów. Przeciwników tego rozwiązania jest pewnie tylu ilu zwolenników, a internetowe dyskusje stają się tak zażarte jak te pod artykułami porównującymi Androida do iOS i odwrotnie. Ale czy tego chcemy czy nie, pojawia się coraz więcej smartfonów z ekranami 18:9 (inaczej, 2:1) i mnie to w sumie cieszy. Mało tego, jeszcze kilka miesięcy temu takie ekrany były zarezerwowane tylko dla flagowców, a teraz trafiają też do budżetowców. Wcześniej, choćby taki LG Q6, a teraz dwa wspomniane wyżej smartfony od Xiaomi.

Ja już teraz wiem, że Xiaomi Redmi 5 i Redmi 5 Plus będą sprzedawały się jak szalone, a jak jeszcze trafią do oferty operatorów to już w ogóle, excele ze słupkami będą całe na zielono. Zarówno jeden jak i drugi jest do zdobycia w dwóch wersjach, które różnią się między sobą procesorem, pamięcią RAM i pamięcią wewnętrzną, a co za tym idzie, też ceną. I właśnie z tym ostatnim mam mały problem, bo gdy zacząłem pisać ten tekst, ceny były niższe niż te, które wyskakują dzisiaj. Czyżby dystrybutor sobie źle to przekalkulował? Whatever, ale według mnie warto jeszcze wstrzymać się z zakupem, bo być może ceny się ustabilizują. Nie może być tak, że dzisiaj kosztuje tyle, a jutro kosztuje tyle, tym bardziej na etapie przedsprzedaży.

  • Xiaomi Redmi 5  | 2 GB RAM | 16 GB – 699 złotych
  • Xiaomi Redmi 5  | 3 GB RAM | 32 GB – 899 złotych
  • Xiaomi Redmi 5 Plus  | 3 GB RAM | 32 GB – 999 złotych
  • Xiaomi Redmi 5 Plus  | 4 GB RAM | 64 GB – 1099 złotych

Xiaomi Redmi 5 Plus / fot. Xiaomi

Pewnie każdy zainteresowany już wie, co mają w środku obydwa modele, dlatego też przypomnę tylko o tych najważniejszych parametrach i różnicach. Redmi 5 ma 5,7-calowy wyświetlacz HD+, a Redmi 5 Plus 5,99-calowy FullHD+. Wiem, że u niektórych osób taka przekątna może wywołać lekki szok, ale właśnie tutaj z pomocą przychodzą nowe proporcje, przez co smartfony w rzeczywistości są nieco mniejsze, smuklejsze i mają wielkość przeciętnego smartfona z 5,5-calowym albo i nawet ciut mniejszym wyświetlaczem. Mniejsza wersja ma Snapdragona 450 i baterię 3300 mAh, a większa z kolei Snapdragona 625 i 4000 mAh. Z ważniejszym rzeczy warto jeszcze wspomnieć o hybrydowym dual SIM, czytniku linii papilarnych z tyłu, szybszym ładowaniu i… obsłudze LTE w paśmie B20. A jakże!

Xiaomi Redmi 5 i Redmi 4 Plus z Chin?

Biorąc pod uwagę zawirowania z polskimi cenami, nie zaskoczy mnie to, jeśli użytkownicy zdecydują się na ofertę od „majfrendów”, mając w głębokim poważaniu oficjalną dystrybucję i gwarancję. Tym bardziej, że już to mogą robić, bo smartfony od dłuższego czasu są dostępne, a u nas będą dopiero od 12-13 lutego. Sprawdźmy zatem jak to wygląda w sklepie GearBest, gdzie też można kupić wersję globalną z obsługą B20 i wliczoną wysyłką z opcją Priority Line. I takie też tylko wersje brałem pod uwagę, szczegóły poniżej. Ceny są aktualne na dzień 08.02.2018 r.

Xiaomi Redmi 5 i Xiaomi Redmi 5 Plus / fot. Xiaomi

Którą opcję wybrać? W sumie każdy musi zdecydować sam, co jest dla niego ważniejsze – kilka stówek więcej w portfelu czy oficjalna dystrybucja i 24-miesięczna gwarancja w Polsce (GearBest daje 12 miesięcy). Ja z racji tego, że nie lubię przepłacać czy inaczej to ujmując, płacić za ten sam produkt więcej, a nie pamiętam kiedy zgłaszałem coś na gwarancję, wybrałbym zakupy w Chinach.

źródło: informacja prasowa ABC Data, Mi-Home, GearBest

Słowa kluczowe

Biznes-Host

Wszelkie prawa zastrzeżone - galaktyczny.pl