Więcej rdzeni, większe ekrany, jeszcze więcej aparatów i jeszcze więcej gotówki, by później to wszystko kupić. Widać, że wyścig na „więcej” w smartfonach nadal trwa, ale czasami jest tak, że w tym biegu zapomina się o najważniejszym – baterii. Nie ma jeszcze jakiejś przełomowej technologii, która wyprze aktualnie wykorzystywane akumulatory, więc producenci łączą dwie rzeczy – jak najbardziej pojemną baterię i jak najszybsze ładowanie, oczywiście w ramach zdrowego rozsądku. Wygląda na to, że tak właśnie będzie w dwóch przyszłych smartfonach od Huawei: Huawei P20 i Huawei P20 Plus.

Huawei P10 i jego większa wersja z plusem miały premierę na ubiegłorocznych targach MWC w Barcelonie. W tym roku, z różnych powodów, tak nie będzie i oficjalna premiera flagowych modeli nastąpi dopiero pod koniec marca w Paryżu. Ma tam też pojawić się wersja bardziej budżetowca, czyli P20 Lite. Tak przynajmniej wynika z dotychczasowych spekulacji. Może to i dobrze, bo dzięki osobnemu wydarzeniu Huawei będzie w stanie skupić całą uwagę wszystkich zainteresowanych na swoich nowych smartfonach. Czasu trochę jeszcze jest, więc… karuzela z przeciekami jeszcze się rozkręci.

Były już rendery obydwu Dwudziestek i jeden z nich możecie zobaczyć na samej górze. Tym razem dowiadujemy się jednak co znajdzie się w środku, a dokładniej, jakie baterię będą w Huawei P20 Lite, Huawei P20 i Huawei P20 Plus. I jeśli wierzyć tym informacjom, pierwszy z nich dostanie baterię o pojemności 2900 mAh (przypomnę, że Huawei P10 Lite miał 3000 mAh), w Huawei P20 będzie 3320 mAh, a w tym największym, czyli Huawei P20 Plus będzie też największa bateria – 4000 mAh. Na razie nic nie wiadomo o szybkim ładowaniu, ale nie sądzę, by zastosowano gorszą (co oznacza, że wolniejszą) technologię niż w takim Huawei Mate 10 Pro.

Wszystkie trzy smartfony zapowiadają się bardzo ciekawie, ale najważniejsze pytanie brzmi – na ile będą lepsze w porównaniu do swoich odpowiedników z 2017 roku.

źródło zdjęcia głównego: tigermobiles
źródło: XDA przez Pocketnow