Na kolejną generację smartwatchy od Apple czeka wielu fanów produktów z logiem nadgryzionego jabłka. Wygląd Apple Watch zdążył już się znudzić, więc najwyższa pora, aby pokazać coś świeższego. Podobnie jak to miało miejsce przy zaprezentowanym w tamtym roku iPhone X, który po kilku latach znacząco odmienił design smartfonów pochodzących od firmy Tima Cooka.

Dobrze poinformowany człowiek z KGI Securities zdradza kilka smaczków na temat nowego Apple Watch. Na co możemy liczyć?

Oprócz odświeżonego designu, otrzymamy o 15% większą powierzchnię roboczą ekranu. Ciężko w tym momencie stwierdzić czy zostanie to osiągnięte przez nowy ekran z mniejszymi ramkami czy też po prostu całe urządzenie będzie większe. Miejmy nadzieję, że jeśli pójdą jednak w kierunku designu iPhone’a X to nie wprowadzą też notch’a.

Co najważniejsze, mimo większego wyświetlacza, czas pracy baterii ma ulec znaczącej poprawie w stosunku do poprzedniej generacji. Oby nie wpłynęło to negatywnie na grubość urządzenia. Zawsze jedną z zalet Apple Watch’y były ich kompaktowe wymiary i szkoda gdyby to uległo zmianie.

Apple Watch 3. generacji / fot. Apple

Wzorując się prawdopodobnie na rozwiązaniach konkurencji, nowy zegarek otrzyma więcej funkcji związanych z kontrolą stanu naszego zdrowia. Nie wiadomo dokładnie, co się kryje pod tym hasłem, ale możemy przypuszczać, że głównie będzie to związane z ulepszeniem wszelkiego rodzaju czujników zamontowanych w urządzeniu i dodaniu kilku nowych, dedykowanych funkcji, w oprogramowaniu.

KGI przewiduje także kolejny wzrost ilości sprzedanych smartwatchy od Apple. Jeżeli firma nie myli się w swoich obliczeniach to możemy mówić o sprzedaży na poziomie 22 do 24 milionów sztuk w 2018 roku, co będzie stanowić około 30% w stosunku do poprzedniego roku. W dłuższej perspektywie czasu sprzedaż ma wzrosnąć aż dwukrotnie – do poziomu 50 milinów sztuk.

Obawiam się, że te szacunki wydają się być zbyt optymistyczne, bo konkurencja przecież nie stoi w miejscu. Pojawia się co raz więcej propozycji, głównie z rynku chińskiego, które mają zbliżone, a nawet większe możliwości w dużo niższej cenie. Wzrost o 25 milionów wydaje się być sferą marzeń, której Apple może nie osiągnąć, ale z drugiej strony… w końcu to Apple, wiec jak nie oni to kto. Nie mniej jednak, firma KGI może poszczycić się największą sprawdzalnością plotek związanymi z produktami z Cupertino.

Premiera urządzeń ma odbyć się na jesieni tego roku. Prawdopodobnie będzie to na tej samej, corocznej konferencji, na której pokazywane są najnowsze urządzenia Apple.

źródło: 9to5mac przez PhoneArena