O trochę starszych smartfonach, które miały swoją premierę dwa może trzy lata temu pisze się zazwyczaj w sytuacji, gdy są akurat znajdują się w jakiejś promocji (no chyba, że jest to Samsung to jeszcze wspomina się o aktualizacji). Nie od dziś wiadomo, że niektóre modele nabierają nowego znaczenia dopiero po czasie, co widać idealnie po takich smartfonach jak Samsung Galaxy S7 edge czy LG G6. Ale do tej grupy można też wrzucić Xiaomi Mi Note 2, którego można teraz wyrwać w bardzo atrakcyjnej cenie.

Xiaomi Mi Note 2 pojawił się pod koniec 2016 roku i był w pewnym sensie odpowiedzią na Galaxy Note 7. Nie chodzi tutaj tylko o nazwę, ale o sam wygląd smartfonu, który był bardzo zbliżony do Notatnika od Samsunga. I w zasadzie był to jedyny Note w tamtym czasie, na który mogli zdecydować się klienci, bo wiadomo jak się skończyło z tym samsungowym.

Mimo tego, że Mi Note 2 miał swoją premierę ponad półtora roku temu to nadal jest interesującym kąskiem i według mnie pod wieloma względami jest lepszy od następcy, czyli Mi Note 3. Możn a to zweryfikować przykładowo w recenzjach u Majser Pirza. W końcu niegdyś był to flagowiec. Co prawda nie przepadam za zakrzywionym ekranem, ale nie można powiedzieć, że Mi Note 2 nadal nie robi wrażenia nowoczesnego smartfonu i droższego niż jest. Na pewno jego przewagą jest Snapdragon 821, 5,7-calowy ekran OLED, bateria o pojemności aż 4070 mAh z szybkim ładowaniem czy HD audio.

Wracając do promocji, zacznę od najważniejszej informacji – Xiaomi Mi Note 2 można teraz kupić za około 960 złotych! Ale nie tylko cena jest tutaj świetna. Ważne jest to, że nie płacimy nic za wysyłkę z opcją Priority Line, która jest realizowana z polskiego magazynu w Słubicach w ciągu 3-5 dni roboczych. Trzeba tylko pamiętać, by przed wrzuceniem do koszyka wybrać magazyn G-W-4 i wpisać kod: 4-teurodzonyGBPL008.

Smartfon jest w wersji międzynarodowej, ma 4 GB RAM i 64 GB pamięci wewnętrznej. Nie jest to może najbogatsza wersja, ale jeżeli weźmiemy pod uwagę cenę poniżej tysiąca złotych, to ciężko tutaj kręcić nosem. Tym bardziej, że w Polsce za wariant z 128 GB trzeba zapłacić… dwa razy więcej.

źródło: GearBest