Coś czuję w dużym palcu lewej stopy, że flagowy smartfon od OnePlus w tym roku pojawi się znacznie szybciej. Nie wydaje mi się, żeby przy takiej ilości przecieków wytrzymali z premierą do czerwca albo jeszcze dłużej (właśnie w czerwcu 2017 pojawił się OnePlus 5). Przyznam się, że jeszcze nigdy nie czekałem na kolejny smartfon tej firmy tak jak teraz. Wszystko przez to, że jestem bardzo ciekawy co tak naprawdę zmienią oprócz ekranu i procesora, o których mówi się najwięcej. 

Nie wiem czy też tak macie, ale w najbliższych miesiącach czekam na premierę dwóch smartfonów. Pierwszy z nich to Xiaomi Mi 7, a drugi to właśnie OnePlus 6. Na pierwszym miejscu jest zawsze ciekawość, bo zastanawiam się nad tym, co obydwie firmy są w stanie zmienić i co wprowadzić nowego względem poprzednich modeli, a co na tyle oryginalnego, by wyróżnić się na tle konkurencji. Czy uda im się zrobić to tak dobrze, jak Huawei ze swoim Huawei P20 Pro czy jednak będzie to raczej kosmetyka i skupienie się głównie na jednym parametrze jak w przypadku Xiaomi Mi MIX 2S czy Samsunga Galaxy S9+. Zobaczymy. 08

OnePlus 6 ma mieć dwie funkcje, które można nazwać nowymi, ale niekoniecznie biorąc pod uwagę wszystkie smartfony, a tylko te od OnePlus. Takimi, których nie było w poprzednich modelach, a które sprawią, że smartfonu będzie używało się przyjemniej. W Mi MIX 2 było coś takiego jak gesty (swoją drogą trochę zerżnięte z iPhone X) i podobne mają pojawić się w OnePlus 6. I dla mnie jest to genialna wiadomość. Ze względu na ekran, który spokojnie będzie zajmował około 90% powierzchni i zapewne jego dolna ramka będzie minimalna, obsługa gestami sprawdzi się jak nigdy. Prawdopodobnie, przesunięcie palcem od dołu do środka ekranu „wyrzuci” nas na ekran domowy (zamknie aktualnie używaną aplikację), ten sam gest, ale z przytrzymaniem palca na środku przywoła menedżer aplikacji, a gest od krawędzi będzie działał jako wstecz. I mówcie co chcecie, ale do takich gestów człowiek mocno się przyzwyczaja i widzę to po sobie. Po kilkunastu dniach z Mi MIX 2 w rękach ciężko jest się „przestawić” w drugą stronę.

Ciekawostką są też zmiany jakie mają dosięgnąć przycisku-suwaka, który znajduję się na lewej krawędzi smartfonu. I w tym przypadku nie jestem już tak entuzjastycznie nastawiony, bo tak naprawdę nie jestem sobie w stanie wyobrazić jakby to miało działać. Chodzi o to, że w OnePlus 6 tak zwany Alert Slider może też być odpowiedzialny za przełączanie trybu ustawiania ostrości. Jak wiadomo, do tej pory taki przycisk działał trzystopniowo, przełączając tryb na „Cichy” lub „Nie przeszkadzać”. I działało to tak jak trzeba, szybko i intuicyjnie, więc nie widzę sensu, by doposażać ten przełącznik o dodatkowe funkcje. No chyba, że będzie to aktywne tylko wtedy, gdy będzie uruchomiona aplikacja aparatu, a przesunięcie przycisku np. w dół przełączy tryb ostrości na manualny. Ale z drugiej strony, byłoby to głupie, bo kolejne ustawienia i tak wymagałyby od nas skorzystania z ekranu dotykowego.

Na zdjęciu głównym jest OnePlus One, czyli pierwszy smartfon firmy, do którego określenie „pogromcy flagowców” pasowało idealnie. I jeszcze ten pumeks z tyłu 🙂

źródło: Twitter (OnePlus), GizmoChina