Nintendo Switch – najlepsze i najciekawsze akcesoria z Chin

Mam wrażenie, że Nintendo Switch to konsola, na którą w krótkim czasie pojawiło się bardzo dużo akcesoriów, a producenci chyba dostrzegli jej potencjał, bo takich rzeczy ciągle przybywa, zarówno tych oficjalnych jak i nie. Przykładu nie trzeba szukać daleko, bo ostatnio nawet samo Nintendo zapowiedziało oficjalną podstawkę do ładowania konsoli. Jakiś miesiąc temu napisałem tekst o akcesoriach, które warto kupić w pierwszej kolejności jak tylko dorwiemy Switcha w swoje ręce, a teraz – poniekąd nawiązując do tamtego artykułu – chcę wam pokazać, jakie ciekawe dodatki do konsoli możemy znaleźć w Chinach. 

Według mnie takim typowym „must-have” do Switcha jest etui ochronne (choćby tylko na samą konsolę), folia na ekran, która zabezpieczy go przed zarysowaniem i karta pamięci, która pozwoli nam magazynować cyfrowe gry, jeżeli nie będą mieścić się już w pamięci wewnętrznej konsoli. Przedział cenowy jest bardzo szeroki, bo przykładowo takie etui możemy kupić zarówno za kilkanaście złotych, ale też, jak się bardzo postaramy, nawet za kilkaset. Problem w tym, że to co droższe czy ładnie to ujmując, licencjonowane, nie zawsze jest lepsze i mam nadzieję, że większość z was zdaje sobie z tego sprawę.

Jeszcze, słowem dłuższego wstępu. Umieściłem tutaj kilka akcesoriów do konsoli Nintendo Switch, które sam już zamówiłem i używam albo planuję to zrobić. Gadżety pochodzą ze sklepu GearBest, bo raz, że z nimi od dłuższego czasu współpracujemy, a dwa, jak na razie mają największą ofertę na switchowe akcesoria (co wcale w przypadku Nintendo nie jest takie łatwe) spośród wszystkich chińskich sklepów. Wspomnę jeszcze o tym, że żadne producent jak i sam sklep nie miały wpływu na to, co pojawiło się w tym zestawieniu, ale pozwoliłem sobie dodać swoje reflinki, więc będzie bardzo miło, jeżeli ktoś decydując się na zakup, z niego skorzysta 🙂

Bezprzewodowy kontroler JYS

Chyba najczęściej proponowany zamiennik do oficjalnego Pro Controllera od Nintendo. Wszystko przez to, że ma bardzo podobny układ przycisków (w takim xbox’owym stylu), a jest prawie trzy razy tańszy. Nie można mieć zastrzeżeń do wykonania, choć trochę brakuje gumowego wykończenia w miejscu gdzie trzymamy ręce (w Pro Controllerze jest to świetnie zrobione). Kontroler jest dedykowany do Switcha o czym świadczy 4-stopniowy, podświetlany na niebiesko wskaźnik, jest bezprzewodowy, ma system wibracji i wbudowaną baterię o pojemności 400 mAh, co ma zapewnić do 20 godzin pracy. Jeżeli pad się rozładuje, naładujemy go za pomocą USB Type C. Co ciekawe, dzięki Bluetooth 4.0 możemy go też podłączyć do komputera.

I tak, można go kupić, ale ostateczna cena uzależniona jest od tego jaki magazyn wybierzemy. Jeżeli zdecydujemy się na wysyłkę bezpośrednio z Chin paczką rejestrowaną to zmieścimy się w 96 złotych. W tym przypadku paczkę powinniśmy otrzymać w ciągu 15-28 dni. Jeśli jednak zależy nam na znacznie krótszym czasie (ok. 3-5 dni roboczych, wysyłka DHL) i wysyłce z europejskiego magazynu, to musimy zaznaczyć magazyn G-W-5 i zapłacić około 117 złotych. W obydwu przypadkach ze względu na niską wartość sprzętu istnieje minimalne ryzyko na doliczenie opłat celnych.

8Bitdo SF30 Pro i SN30 Pro

Według mnie najciekawsze, najbardziej oryginalne i geekowskie kontrolery do Switcha (i nie tylko) jakie kiedykolwiek powstały. Nie trudno zauważyć, że inspiracją do ich stworzenia były 8-bitowe konsole z lat 80-tych i 90-tych jak przykładowo NES. A raczej ich pady, choć tutaj dodano też dwa analogi, przez co układ przycisków jest podobny do tego z kontrolerów od PlayStation. Kontroler z powodzeniem podłączymy też do urządzenia z systemem Windows, macOS, Android czy takich wynalazków jak Raspberry Pi, dzięki komunikacji Bluetooth. Gadżet pochodzi od znanej firmy 3Bitdo, która stworzyła też adapter USB pozwalający na podłączenie do „Pstryczka” padów od innych konsol (o adapterze napisałem trochę niżej). Kontroler jest oczywiście bezprzewodowy i w środku ma baterię o pojemności 500 mAh.

Jak zauważyliście, są dwie wersje kontrolera od 8Bitdo – ta z czterokolorowymi przyciskami ma numer SF30 Pro, a ta z fioletowymi przyciskami to z kolei SN30 Pro. Cena jest niemal identyczna. Jeżeli zdecydujemy się na SF30 Pro to zapłacimy około 155 złotych, a SN30 Pro około 154 złote. W obydwu przypadkach wysyłka realizowana jest z Chin z opcją dsotawy przez Netherlands Registered – paczka rejestrowana, którą powinniśmy dostać w niecały miesiąc.

Ja czekam na swoją sztukę 8Bitdo SF30 Pro, więc jak tylko przyjdzie, podzielę się pierwszymi wrażeniami.

Chłodzenie stacji dokującej

Jak to się mówi – czego nie wymyślą ludzie, zrobią to Chińczycy. I wcale nie mam tutaj na celu kogoś obrażać, a wręcz przeciwnie, pochwalić za takie wynalazki. Wiadomo, że konsola w docku potrafi podnieść temperaturę, szczególnie jak jakaś gra wciągnie nas na kilka czy kilkanaście godzin. To co widzicie na poniższym zdjęciu to zewnętrzne chłodzenie do stacji dokującej, które ma obniżyć temperaturę podczas pracy. Nie wiem o ile, ale z chęcią bym to sprawdził. Chłodzenie ma trzy wentylatory, a cały moduł przypinamy do docka i podłączamy do USB. Chłodzenie może pracować w dwóch trybach – Normalnym i Turbo.

Chłodzenie stacji dokującej do Switcha nie jest jakoś przesadnie drogie, bo z rejestrowaną wysyłką wychodzi około 40 złotych. Może być o kilka złotych taniej, jeżeli wybierzemy przesyłkę nierejestrowaną (czego nie polecam) – wtedy zmieścimy się w 34 złotych.

Twarde etui na Pro Controller

Jak już ktoś przeznaczy prawie trzy stówki na Pro Controller to warto go w dobry sposób zabezpieczyć, przede wszystkich podczas podróży. I takie akcesoria jak etui na kontroler od Switcha też można znaleźć. Co tu dużo pisać. Etui jest wyprofilowane i wykonane z twardego tworzywa, więc mamy pewność, że nic nie stanie się z kontrolerem podczas transportu. Zamykane na zamek błyskawiczny i dostępne w dwóch kolorach – czarnym i niebieskim.

Etui w zależności o wybranej formy wysyłki możemy kupić za około 29-35 złotych.

Przenośna stacja dokująca (HC-A3566)

Gadżet tak bardzo potrzebny i jednocześnie… wątpliwy. Potrzebny, bo oficjalna stacja dokująca, która jest w zestawie z konsolą potrafi porysować konsolę, gdy będziemy ją enty raz wkładać i wyjmować. U mnie jeszcze nic nie widać, ale widziałem konsole, które miały wyraźnie ślady po bokach ekranu. Potrzebny, bo znacznie ułatwiłby zabranie wszystkich najpotrzebniejszych akcesoriów razem z konsolą – w końcu taki mobilny dock jest jakieś 4 razy mniejszy i poręczniejszy od tego fabrycznego. I w końcu wątpliwy, bo jakiś czas temu mówiło się, że razem z aktualizacją konsoli do wersji 5.0.0 wszystkie nieoficjalne stacje dokujące straciły wsparcie, a próba uruchomienia konsoli właśnie w takiej stacji może (podobno) spowodować „ubicie” konsoli. Ja póki co nie odważyłem się sprawdzić, ale zadałem pytanie pod ofertą, więc być może coś się niedługo wyjaśni.

Stacja dokująca została oznaczona jako HC-A3566 i waży niecałe 80 gramów. Ma USB Type C do zasilania, pełnowymiarowe HDMI, jedno USB 3.0, dwa USB 2.0 i swój system chłodzenia. Jeżeli ktoś się zdecyduje na zakup to musi przeznaczyć na to około 90 złotych.

Obudowy do Joy-Conów

Jak wiadomo, kontrolery Joy-Con można używać na bardzo wiele sposóbów, głównie przez ich konstrukcję i wbudowane sensory. Można je wsadzić w uchwyt z zestawu żeby przerobić je w większego pada (tak zwanego „pieska”), ale też w inne, osobne obudowy, szczególnie wtedy, gdy chcemy zagrać w dwie osoby. Tutaj najpopularniejsze są dwa – tak zwana kierownica, którą głównie można wykorzystać w Mario Kart 8 i obudowy, które z Joy-Conów robią wygodniejsze pady. To w sumie najprostsze i najtańsze rozwiązanie, żeby nie męczyć się z samymi Joy-Conami.

Ja wybrałem tutaj dwa zestawy z firmy DOBE. Pierwszy z nich, czyli TNS-852 to dwie kierownice za około 27 złotych, a drugi to TNS-851, czyli obudowy w formie padów za około 28 złotych. W obu przypadkach cena zawiera wysyłkę rejestrowaną.

Adapter USB od 8Bitdo

Adapter od firmy 8Bitdo, o którym wspomniałem trochę wyżej przy okazji ich kontrolerów. To małe ustrojstwo, nie dość, że wygląda jak kawałek mapy żywcem wyciągnięty z Mario to jeszcze pozwala podłączyć do Switcha niemal każdy popularny kontroler od innej konsoli. Wpinamy adapter do USB w stacji dokującej i postępujemy ze wskazówkami. Według oficjalnej informacji, działają kontrolery od konsoli Xbox, DualShock 3, DualShock 4 i DualShock 4 Pro, kontrolery Wii U Pro i Wii Remote, a także Joy-Cony i Pro Controller od Nintendo (co raczej jest oczywiste). Mało tego, adapter możemy też z powodzeniem podłączyć do komputera z Windowsem lub macOS czy nawet przystawki Mi TV Box.

Adpater USB od 8Bitdo kosztuje około 58 złotych jeżeli doliczymy koszt wysyłki rejestrowanej. Paczka wysyłana jest z Chin i powinna dotrzeć do nas w około 2-4 tygodnie. W Polsce Janusze-handlarze potrafią zawołać za taki gadżet nawet 120 złotych, czyli dwa razy tyle ile w Chinach.

I to by było na tyle. Wiadomo, można by dodać jeszcze kilka pozycji, ale myślę, że nie byłyby aż tak interesujące jak te tutaj. Chyba, że wy podrzucicie jakieś akcesoria do Switcha, na które natrafiliście w sieci. Jeżeli tak, dajcie znać w komentarzach. Korzystając z okazji, napiszę jeszcze żebyście zerknęli do grupy SWITCHED na Facebooku.

źródło: GearBest

Słowa kluczowe

Wszelkie prawa zastrzeżone - galaktyczny.pl