Redmi Note 5, jak przystało na telefon od Xiaomi, działa pod kontrolą nakładki MIUI, którą dokładnie opisałem podczas testowania Mi 6 i nie zamierzam się powtarzać. Prawda jest taka, że choć lubię czystego Androida, to MIUI ma w sobie pewien czar, któremu nie mogę się oprzeć i nie ciągnie mnie ku ROM’om pozbawionym tego elementu. Może to jej urok, może to mejbelin? Nie wiem, ale podoba mi się to, że w płynny sposób łączy dwa światy – typowych geeków oraz „konsumentów-generałów” (ang. „general consumers”), tym pierwszym zapewniając multum opcji i ciekawych bajerów, tych drugich z kolei racząc prostotą, spójnością oraz mnogością ślicznych motywów.

A propos bajerów, bawiąc się Redmi Note 5 koniecznie rzućcie okiem na:

  • odblokowanie twarzą – super sprawa, szczególnie przy tak dużym telefonie i z czytnikiem umieszczonym z tyłu obudowy. Co prawda, obecnie działa to niby tylko na chińskim oprogramowaniu, ale podobno na „globalu” wystarczy zmienić region na Indie (spoko, język pozostanie polski) i też zaskoczy. W tym miejscu muszę jednak zauważyć, że ta funkcja działa wolniej niż w Xiaomi Mi 6 („na oko” 0,3 s we flagowcu i niepełna sekunda w Redmi Note 5)
  • gesty pełnoekranowe – coś jak w iPhonie X, ale ciut inaczej. Pociągnięciem od dolnej belki w górę wracamy do ekranu głównego (Home), pociągnięcie i przytrzymanie daje dostęp do ostatnio używanych aplikacji (Recents), zaś przesunięcie od lewej/prawej krawędzi w kierunku środka ekranu to tak zwany „trójkącik”, czyli klawisz powrotu (Back). Jeśli chodzi o moją subiektywną opinię to rozwiązanie mi się podoba, ale wymaga ono dopracowania, bo nie zawsze poprawnie rozpozna nasz gest (szczególnie jeśli „nachodzi” na natywny gest aplikacji, z której obecnie korzystamy), a ponadto nikt mi nie wmówi, że jest szybsze od standardowych przycisków systemowych na dolnej belce.
  • podwójne dotknięcie w celu wybudzenia telefonu – fajnie działa właśnie w zestawieniu z rozpoznawaniem twarzy
  • motywy, które w szybki sposób pozwalają zmienić kolor przewodni nakładki, zastosowane elementy designu oraz ikony. Sporo tematów dostępnych jest za darmo, ale są również bardziej rozbudowane i płatne
  • chmura MiCloud, która zapamiętuje wybrane elementy systemu (ustawienia, kontakty, wiadomości, hasła Wi-Fi, zdjęcia, zainstalowane apki, układ ikon w launcherze itp.) i pozwala bardzo szybko przywrócić taką kopię w przypadku resetu. Za darmo dostajemy 5 GB, kolejne można dokupić – u mnie działa dodatkowe 20 GB za około 50 złotych/rok, 100 GB jest za 90 złotych, a jeden Terabajt chodzi po około 400 złotych
  • tryb jednej ręki, dzięki któremu prostym gestem (niestety nie działa to jeszcze w parze z gestami pełnoekranowymi) zmniejszymy ekran do nawet 3,5 cala
  • Dodałbym tu jeszcze Mi AI, czyli inteligentnego asystenta, ale funkcja działa tylko po chińsku, więc musimy obejść się smakiem

Aby testom stało się zadość – poniżej rzucam kilka benchmarków wraz z porównaniem do Xiaomi Mi 6.

Ekran domowy i szczegóły oprogramowania. Akurat Nova Launcher, ale tu warto zauważyć, że ze względu na wydłużony ekran mieści mi się jeden rząd ikon więcej.

Różnica w wydajności pomiędzy flagowcem i budżetowcem jest, chociaż nie tak wyraźna jak mogłyby na to wskazywać cyferki. Redmi Note 5 działa szybko, Mi 6 – natychmiastowo.

Na koniec testów wydajności chciałbym dodać, że Redmi Note 5 sprzedawany jest w kilku różnych wariantach: z 3, 4 i 6 GB RAM. Tego elementu oczywiście im więcej tym lepiej, ale nie radziłbym przesadzać – o ile polecam wersję z 4 GB, bo jest bardziej przyszłościowa i podczas użytkowania tej z 3 GB trochę ponarzekałem na ubijanie apek w tle, to jednak cena 6/64 GB przekracza już koszt Mi 6X oraz zbliża się do Mi Note 3, które to sprzęty wydają się jakby lepszą ofertą.

Ponadto mamy dostęp do kilku różnych wersji oprogramowania:

  • chińska zawsze aktualizowana jest w pierwszej kolejności, ale nie zawiera języka polskiego (tylko chińskie dialekty oraz angielski) oraz Sklepu Google Play (trzeba doinstalować osobno), na tej wersji telefon był testowany
  • global to oficjalna wersja na pozostałe rynki, ma Google Play oraz masę dostępnych języków, ale jest bardzo opóźniona pod względem aktualizacji – kiedy zacząłem testy Redmi Note 5 wciąż działała na Nougacie!
  • miui.eu to europejska modyfikacja chińskiego oprogramowania, niby powinna działać równie sprawnie, ale zauważyłem spadki wydajności (np. 10 tys mniej w AnTuTu) oraz przycinki animacji
  • miui.pl to z kolei polska modyfikacja miui.eu, ale nie wnikałem w szczegóły co dokładnie zmieniono – dla mnie ważne było tylko to, ze działa równie ślamazarnie co pierwowzór

 


SPIS TREŚCI:

  1. Wygląd, wykonanie, działanie. Wyświetlacz
  2. MIUI, funkcje, wydajność. Różnice w wersjach softu
  3. Aparat, filmy, dźwięk. Porównanie foto z Xiaomi Mi 6
  4. Bateria, krótkie testy. Podsumowanie