BlackBerry w miarę często aktualizuje swoje aplikacje, czy to BlackBerry Hub, systemowy launcher czy klawiaturę. W zasadzie za każdym razem, gdy wejdę do Google Play – a robię to przynajmniej dwa razy w tygodniu – widzę nową wersję czegoś od BlackBerry. Fajnie, bo wiem, że z tych aplikacji korzystają też posiadacze innych smartfonów z Androidem. Tym razem pojawiła się nowa wersja DTEK i nie pisałbym o tym w ogóle, gdyby nie fakt, że wprowadzono kilka istotnych zmian.

Za każdym razem jak mówi się o BlackBerry to pojawia się też kwestia związana właśnie z DTEK. Szczerze powiedziawszy, ja jakoś nie przywiązywałem do tej funkcji uwagi, po prostu była gdzieś tam w telefonie i może raz na miesiąc ją włączałem, by sprawdzić co tam się wyświetli. A, że praktycznie za każdym razem było „na zielono”, to krótko mówiąc, były inne aplikacje od BlackBerry, które uruchamiałem częściej (np. Hub czy Zadania). I mam wrażenie, że aktualizacja DTEK’a to ostatnie szlify przed Oreo dla BlackBerry KEYone.

DTEK by BlackBerry został nieco przebudowany i zobaczymy to od razu, gdy tylko uruchomimy program. Rzuca się w oczy inny układ ekranu głównego, ale przede wszystkim możliwość ręcznego przeskanowania całego systemu pod kątem błędów i wszelkich nieprawidłowości, które naruszają bezpieczeństwo. Wcześniej tego nie było, ale nawet jeżeli ktoś nie robiłby manualnego skanowania to nic się nie stanie, bo aplikacja, gdzieś tam w tle, sama raz na tydzień zrobi to za nas i poinformuje jeżeli będzie coś nie tak.

Idąc dalej, w ustawieniach możemy określić tak zwane poufne uprawnienia. Działa to tak, że na liście aplikacji/funkcji zaznaczamy te pozycje, które są dla nas najistotniejsze (domyślnie jest zaznaczony Aparat, Mikrofon i Telefon) i w sytuacji, gdy jakaś aplikacja chce uzyskać do nich dostęp w tle, my od razu dostajemy powiadomienie o takiej akcji. Da nam to jeszcze większą kontrolę nad aplikacjami i ich nieautoryzowanym dostępem do funkcji. Co ciekawe, wszystko jest skrupulatnie zapisywane, więc możemy podejrzeć, przykładowo, kiedy dokładnie był uruchomiony aparat, przez jaki czas był uruchomiony czy ile zrobił zdjęć.

W tej chwili aplikacja jest oznaczona numerem 1.1.10.510 i wygląda niemal tak samo jak w BlackBerry KEY2, który już pracuje pod kontrolą Androida Oreo. Przeważnie, aktualizacje poszczególnych aplikacji były takim pierwszym znakiem, że zbliża się większa aktualizacja, a skoro chodzą słuchy, że jeszcze w tym tygodniu do KEYone wpadnie Oreo, to coś rzeczywiście jest na rzeczy.

źródło: BlackBerry