Xiaomi trochę kazało mi czekać na pojawienie się aktualizacji do Oreo na moim egzemplarzu Xiaomi Mi TV Box. Pisałem o tym już na początku maja, ale widocznie tamte informacje mocno minęły się z prawdą, a ja z dodatkowym doświadczeniem, które nabyłem podczas aktualizacji Box’a mogę tylko to potwierdzić. Aktualizacja ważyła nieco więcej niż na screenie z tamtego artykułu. W każdym razie, czekałem, czekałem i w końcu się doczekałem. 

Xiaomi Mi TV Box (nazywanym też Mi TV Box 4K ze względu na obsługę materiałów w tej rozdzielczości) to przydatne urządzenie, które w najbliższym czasie na pewno nie straci na popularności. Wszystko przez to, że często można je znaleźć w promocyjnych cenach i co ciekawe, nie tylko w chińskich sklepach. Ostatnio Mi TV Box pojawił się w sklepach Biedronka i była to całkiem dobra okazja, by w końcu wyposażyć się w taką przystawkę do telewizora, bo można było ją kupić za 279 złotych. W zestawieniu z ceną w chińskich sklepach (ok. 240 złotych) czy ceną narzuconą przez polskiego dystrybutora (399 złotych) wychodziło naprawdę korzystnie.

Wracając do aktualizacji, Android Oreo dla Mi TV Box stał się faktem i ja już u siebie taką wersję systemu zainstalowałem. Co prawda, aktualizacja nie wskoczyła od razu po włączeniu Box’a, ale wystarczyło wejść w ustawienia i sprawdzić ręcznie, by po chwili aktualizacja się pojawiła. I teraz tak, kilka suchych faktów. Po uruchomieniu aktualizacji powita nas plansza z napisem „Android System Update”, z której dowiemy się, że jest to aktualizacji starej wersji systemu do Oreo. Paczka waży dokładnie 615,8 MB, więc znacznie mniej niż na przykład w smartfonach. Lepiej pobrać ją przez Wi-Fi, ale wątpię, by ktokolwiek miał podłączoną przystawkę w inny sposób.

Co się zmieniło? 

Oreo mam raptem od kilkudziesięciu minut, ale na pierwszy rzut oka można zauważyć nieco inny układ ekranu głównego, który możemy sobie spersonalizować przez wybór elementów i ulubionych skrótów do aplikacji. Ja od razu wywaliłem sekcję polecanych materiałów z Youtube’a, bo nie mam zamiaru za każdym razem patrzeć na kruszwila. Zmieniły się też ustawienia, które teraz są bardziej zwarte, czytelne i wysuwają się z prawej strony ekranu. Ogólnie wygląda to znacznie lepiej, ale zdaje się, że działa podobnie jak na wcześniejszej wersji. Zdarzają się delikatnie przycięcia, szczególnie, gdy w tle pobieramy jakieś aplikacje czy aktualizacje do nich.

Niestety już na wstępie pokonały mnie dwie rzeczy. W żaden sposób nie mogę podłączyć bezprzewodowej klawiatury i myszki – znaczy się mogę, parowanie przebiega pomyślnie, ale zarówno MX Master jak i klawiatura z zestawu Dell KM717 nie działa. Druga sprawa to przesyłanie zrzutów ekranu na inne urządzenie. Domyślnie nie ma żadnego menedżera plików, więc to będę musiał jeszcze rozgryźć. Plus taki, że… dowiedziałem się jak się robi screeny na Mi Boxie.

Dajcie znać czy aktualizacja jest już na waszych Mi Boxach!