JioPhone 2. Nie tylko BlackBerry ma teraz telefony z QWERTY

Mogę się założyć, że jeśli mówicie o smartfonie z klawiaturą QWERTY to od razu na myśl przychodzi BlackBerry. Ale to nic dziwnego, jeżeli tak macie to można napisać, że wszystko jest z wami w porządku. Oczywiście nie jest to jedyny producent, który ma smartfony z QWERTY, choć w obecnych czasach takie urządzenia można wyliczyć na palcach i jednej ręki. Dlatego też ciekawostką jest JioPhone 2, który przyciąga uwagę właśnie fizyczną klawiaturą. 

I tak naprawdę, ta klawiatura robi tutaj największą robotę, kompletnie zmieniając design względem poprzednika, JioPhone 1. Tamten był zwykłym telefonem o klasycznej bryle. JioPhone 2 dostał fizyczną klawiaturę, co też wpłynęło na inne ułożenie ekranu czy w ogóle sposób obsługi. Choć pierwsze skojarzenie jest z BlackBerry (np modele Bold) to telefonowi bliżej jest do takiego wynalazku jak Nokia Asha 302.

Poza tym, JioPhone 2 to trochę taki „śrutofon” biorąc pod uwagę specyfikację. Podzespoły są takie jakie były w pierwszych androidowcach, a przekątna ekranu ma raptem 2,4 cala, podobnie jak w telefonach dla seniorów. Mamy 512 MB RAM i 4 GB pamięci wewnętrznej. Nie znalazłem informacji o procesorze, ale raczej nie ma się czym chwalić (o ile w ogóle jakiś tam jest, żart). Zacząłem trochę negatywnie, ale szanuję firmę za to, że do tak prostego urządzenia wrzucili LTE Cat. 4, Bluetooth, Wi-Fi, GPS czy nawet NFC (tak, poważnie!). Pojawiła się też obsługa VoLTE, VoWiFi i radio FM, ale  i prawdziwym zaskoczeniem dla mnie jest Google Assistant. Zapewne to tłumaczy obecność dużego, okrągłego przycisku, który uruchamia asystenta.

JioPhone 2 ma wyjątkowo dużą baterię jak na coś pokroju „feature phone” – całe 2000 mAh. Nie zabrakło też aparatów, 0,3 Mpix z przodu i 2 Mpix z tyłu, ale patrząc na te liczby, nawet bez próbnych zdjęć można się spodziewać marnej jakości. Mocnym plusem jest obsługa dwóch kart SIM i możliwość dołożenia pamięci za pomocą karty microSD. Telefon pracuje w oparciu o system KaiOS, który obsługuje takie aplikacje jak Facebook, YouTube czy WhatsApp, oczywiście w mocno uproszczonej, działającej formie.

Urządzenie wyceniono na około 45 dolarów i ma trafić do sprzedaży 15 sierpnia. Co ciekawe, każdy kto ma poprzedni model będzie mógł go wymienić na ten nowszy – wystarczy, że wyłuska z portfela 7 dolarów.

źródło: GizmochinaGadgets 360

Słowa kluczowe

Wszelkie prawa zastrzeżone - galaktyczny.pl